Internet to gigantyczna pajęczyna światłowodów oplatających cały świat. Wystarczyło zaledwie kilkadziesiąt lat, aby spokojne i leniwe życie na Ziemi zmienić w niezasypiający tygiel bitów danych. Ogromna liczba gromadzonych informacji na coraz pojemniejszych serwerach, nawet w najdalszych zakątkach świata powoduje, że przeciętny użytkownik nie jest w stanie w tym wszystkim się odnaleźć. Co rusz powstają nowe wersje przeglądarek internetowych, aplikacji, oprogramowania, protokołów, itd. Jeśli dodamy do tego różnego rodzaju aktualizacje, łatki i nakładki oraz niezliczoną liczbę konfiguracji sprzętu komputerowego to aż dziw bierze, że to wszystko jeszcze działa. Zła wiadomość jest taka, że wersji oprogramowania i urządzeń będzie jeszcze więcej. Dobra wiadomość jest taka, że istnieją standardy, które starają się ten cały chaos uporządkować.
Stosowanie standardów nie jest „kagańcem” dla twórców aplikacji internetowych, protokołów przesyłu danych i sprzętu komputerowego – jak sądzą niektórzy – a jedynie próbą umożliwienia korzystania możliwie jak największej liczbie użytkowników z dobrodziejstw ogólnoświatowej sieci.
Wyobraźmy sobie, że każdy z producentów sprzętu komputerowego będzie tworzył własny standard. Spośród niezliczonych producentów np. drukarek komputerowych, każda miałaby inny kabel, inną wtyczkę, a komputer inne gniazdo. Połączenie tych dwóch urządzeń byłoby po prostu niemożliwe. Powstały zatem standardy powszechnie akceptowane i stosowane zarówno przez producentów sprzętu, oprogramowania oraz użytkowników. Bez problemu podłączymy w zasadzie dowolną drukarkę do dowolnego komputera przez złącze USB, LPT czy WiFi. Dzięki standardowi przesyłu dokumentów hipertekstowych (http – Hyper Tekst Transfer Protocol) możliwe jest przeglądanie stron internetowych. To właśnie ten standard umożliwia przeglądanie w Internecie codziennej prasówki, sprawdzenie stanu konta bankowego, zakupy w sklepach internetowych czy pochwalenie się znajomym zdjęciami z wakacji na portalu społecznościowym.
Strony internetowe pełnią rolę nakładek na skomplikowane systemy bankowe, sprzedażowe, analityczne i wiele, wiele innych. Czy jednak wszyscy twórcy aplikacji internetowych starają się tworzyć je zgodnie ze standardami i czy wszyscy użytkownicy Internetu mogą korzystać z zasobów sieci bez problemu? Czy mogą, podobnie jak przy użyciu wtyczki USB podpinają drukarkę do komputera, „wpiąć się” w światową sieć i aktywnie uczestniczyć w cyfrowym życiu? Bezsprzecznie – NIE. Dlatego z inicjatywy Konsorcjum W3C (The World Wide Web Consortium), zrzeszającego największe firmy i organizacje świata powstała tzw. Inicjatywa WAI (Web Accessibility Initiative), określająca standard tworzenia stron www dostępnych dla jak największej liczby użytkowników.
Konsorcjum zostało powołane w 1994 roku a jego zadaniem jest tworzenie standardów i wytycznych dotyczących stron internetowych. To jedna z najbardziej wiarygodnych w tym zakresie organizacji na świecie, w której skład wchodzi ponad 360 firm, ośrodków naukowych i instytucji z całego świata. Należą do nich m.in. IBM, Microsoft, Cisco, Adobe, Apple, Google, Facebook, i wiele innych organizacji świata, delegujących do pracy w ramach Konsorcjum najlepszych specjalistów poszczególnych dziedzin. Wiele krajów europejskich przyjęło rekomendacje W3C, jako obowiązujące. Wiele oparło własne wytyczne o zalecenia Konsorcjum. W jednym z najważniejszych dokumentów Unii Europejskiej, odnoszącym się do ICT (Information and Communication Technologies) – Europejskiej Agendzie Cyfrowej znajduje się zapis, wskazujący na rekomendacje W3C, jako obowiązujące. O ile wskazania te dotyczą obszaru administracji państwowej, a mówiąc bardziej precyzyjnie podmiotów realizujących zadania publiczne, o tyle agenda zachęca również biznes i sektor prywatny do tworzenia dobrych praktyk. Zachęca na tyle skutecznie, że w wielu przedsiębiorstwach, zwłaszcza tych o zasięgu międzynarodowym, problematyka dostępności jest jednym z kluczowych obszarów. Wiele przedsiębiorstw zdaje sobie sprawę, że dostępność strony www dla jak najszerszej grupy użytkowników niesie ze sobą same korzyści. Oczywiście, dostosowanie istniejącej strony www wiąże się z pewnymi kosztami, ale już uruchomienie nowego serwisu, zgodnego ze standardem nie podnosi ich znacząco.
W Konsorcjum działają grupy tematyczne, zajmujące się poszczególnymi obszarami, takimi jak zagadnienia związane z HTML, XML, http, CSS itp. Jedna z tych grup zajmuje się WAI – obszarem dostępności stron internetowych w szerokim tego słowa znaczeniu. Oprócz dostępności stron www, grupa zajmuje się narzędziami służącymi do tworzenia serwisów internetowych, przeglądarkami stron, działaniami edukacyjnymi i badawczymi. Opracowała szereg dokumentów odnoszących się do dostępności, z których najważniejsze to:
Web Content Accessibility Guidelines (WCAG)
Authoring Tool Accessibility Guidelines (ATAG)
User Agent Accessibility Guidelines (UAAG)
Pierwszy z nich dotyczy dostępności treści stron internetowych i jest rodzajem zbioru zasad, jakimi powinien kierować się twórca strony www, aby przygotować stronę maksymalnie dostępną. Drugi – to wytyczne skierowane do twórców oprogramowania służącego do tworzenia stron www i wreszcie trzeci, dotyczący standardu przeglądarek internetowych.
W przypadku dwóch ostatnich raczej nie powinniśmy się obawiać braku dostępności, bo zarówno przeglądarek, jak i narzędzi jest stosunkowo niewiele. Nieporównywalnie mniej niż twórców stron internetowych, zarówno tych zawodowych, jak amatorów. Dzisiaj praktycznie każdy użytkownik jest w stanie stworzyć prosty serwis, wykorzystując dostępne narzędzia, w postaci mniej lub bardziej zaawansowanego oprogramowania, kreatorów stron lub zwyczajnie zapisując dokument napisany w edytorze tekstowym jako stronę www. Każdy z nas jest potencjalnym „dostarczycielem” treści internetowych. Niestety wiedza na temat tego, w jaki sposób tworzyć owe treści jest jeszcze słabo rozpowszechniona. Z badań Fundacji Widzialni, przeprowadzonych na przestrzeni kilku ostatnich lat wynika, że jedynie 8% z przebadanych polskich serwisów www spełnia minimalne wymagania dostępności. Polski wynik nie odbiega daleko od normy europejskiej. W 2011 roku Widzialni przeprowadzili badanie stron głównych parlamentów krajów członkowskich Unii Europejskiej. Większość spośród przebadanych serwisów okazała się niedostępna dla części użytkowników. Ocenę bardzo dobrą otrzymał jedynie serwis austriacki. Oceny dobre serwisy Grecji i Irlandii. Niestety, aż 15 serwisów otrzymało oceny dostateczne a 9 oceny niedostateczne. Wśród dwójkowiczów znalazł się serwis polskiego parlamentu.
Ocena    Parlamenty
5      Austria
4      Irlandia, Grecja
3
Czechy, Francja, Hiszpania, Holandia, Włochy, Dania
Finlandia, Niemcy, Szwecja, Wielka Brytania, Bułgaria,
Portugalia, Słowenia, Luksemburg, Łotwa
2
Estonia, Litwa, Malta, Belgia, Polska, Węgry, Cypr,
Rumunia, Słowacja
W 1999 roku została stworzona wersja WCAG 1.0. Z biegiem lat okazała się na tyle niedoskonała, że w coraz mniejszym stopniu można było na niej bazować w badaniach stron www. Bowiem w coraz większym stopniu nowopowstałe technologie wymykały się jej ramom.
Dokument WCAG w swojej pierwotnej wersji został podzielony na trzy części zwane priorytetami. W priorytecie 1 oznaczonym literą „A” zawarte zostały rekomendacje, które twórca MUSIAŁ bezwzględnie spełnić, aby można było uznać serwis za dostępny w stopniu podstawowym. Priorytet drugi, oznaczony „AA” gwarantował jeszcze większą dostępność serwisu, a rekomendacje w nim zawarte POWINNY zostać spełnione. Trzeci, oznaczony literami „AAA” oznaczał najwyższy poziom dostępności i zawierał rekomendacje, które programista MÓGŁ spełnić.
Najnowsza wersja WCAG 2.0 obowiązująca od 2008 roku jest dużo bardziej szczegółowa i odnosi się, nie tyle do zastosowanych technologii, co do samego użytkownika. Obecnie obowiązujące rekomendacje w wersji 2.0 zostały podzielone na cztery grupy, ale z zachowaniem wcześniejszej gradacji na 3 poziomy dostępności.
Percepcja – informacje oraz komponenty interfejsu użytkownika muszą być przedstawione użytkownikom w dostępny dla nich sposób.
Funkcjonalność – komponenty interfejsu użytkownika oraz nawigacja muszą być funkcjonalne (powinny pozwalać na interakcję).
Zrozumiałość – treść oraz obsługa interfejsu użytkownika musi być zrozumiała.
Rzetelność – treść musi być wystarczająco rzetelna, aby mogła być poprawnie interpretowana przez wielu różnych klientów użytkownika, włączając technologie asystujące.
Takie podejście twórców obecnej wersji WCAG jest na tyle uniwersalne, że pozwala zastosować rekomendacje do najnowszych technologii, używanych na stronach www. Można również założyć, że w przyszłości nie będzie konieczna tak gruntowna przebudowa rekomendacji, jak miało to miejsce przy przejściu z WCAG 1.0 na 2.0, bo prawdopodobnie serwisy przyszłości będą musiały spełniać wspomniane uniwersalne założenia.
Dla pełnego zrozumienia wytycznych i ustrzeżenia się problemów interpretacyjnych, autorzy przygotowali dokumenty towarzyszące WCAG. Understanding WCAG 2.0 to dokument opisujący poszczególne rekomendacje oraz Techniques for WCAG 2.0 – dokument prezentujący techniki, przykłady, testy, itp.  Chociaż dokument główny zajmuje kilkanaście stron, to razem z dokumentami towarzyszącymi otrzymamy pokaźny tom ponad 700 stron rekomendacji, opisów i przykładów.

Patronat honorowy
Wykaz logo patronatów honorowych
Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej Ministerstwo Edukacji Narodowej Ministerstwo Sprawiedliwości Rzecznik Praw Obywatelskich Pełnomocnik Rządu ds. Osób Niepełnosprawnych Urząd Komunikacji Elektronicznej
Polityka prywatności Oświadczenie o dostępności Mapa strony
Przejdź do góry strony
© Copyright by Fundacja Widzialni

http://wcag20.widzialni.org/standard-wcag,m,mg,148

http://schema.org/