Zawiera bowiem świadectwa mniszek przytłoczonych nierównością w kościele. O roli kobiety w kościele katolickim korespondent Sputnik Italia porozmawiał z Andrea Gagliarduccim, specjalistą od Watykanu przy agencjach informacyjnych ACI Stampa i Catholic News Agency.

Co Pan myśli o niedawnych oświadczeniach Carmen Sammut, że kobiety w kościele coraz częściej są odbierane jako służące?

Sądzę, że podobne oświadczenia są nieco przesadzone z wielu punktów widzenia. Rola mniszki w kościele jest znacząca… w Watykanie są mniszki, które niemal że kijem wychowują kardynałów i odgrywają bardzo dużą rolę, widziałem to na własne oczy. 

Rozumiem ich stanowisko, lecz wydaje mi się, że te oświadczenia mieszczą się w nurcie polityki i doprowadzi to do żądania obowiązkowych kobiecych kwot w kościele. Siostra Sammut w wywiadzie powiedziała, że kobietom nadal nie pozwala się na głoszenie kazań. To dlatego, że mniszki nie odprawiają mszy, za to mają ogromne wpływy we wspólnocie kościelnej. Mnie osobiście wychowała mniszka. Wszytko zależy od konkretnej sytuacji. 

Wiadomo, że mniszka nie jest księdzem ani biskupem. Kiedy ludzie mówią o tym, że mniszki powinny uczestniczyć w Synodzie Biskupów, zapominają o tym, że to Synod Biskupów. Kiedy narzekają, że w Radzie Kardynałów nie ma żadnej kobiety, odpowiedź jest jedna: to Rada Kardynałów. 

Ale nawet sam papież w wywiadzie wyrażał niepokój w związku z rolą kobiety w kościele. 

Dzisiaj dużo się mówi o „różowej rewolucji” papieża Franciszka, ale już za czasów Jana Pawła II w resortach kościelnych było wiele kobiet. Obecnie kobiety są zastępczyniami szefów różnych resortów. Opinia kobiet jest w kościele szanowana. Zdarza się, że mniszki są źle traktowane, ale nigdy czegoś takiego nie widziałem. Rozmawiałem z wieloma kardynałami i zauważyłem, że opinie mniszek doceniali o wiele bardziej, niż opinie doradców. 

Jak z biegiem czasu zmieniła się rola kobiety w kościele?

Z biegiem czasu służba w Watykanie przestała być dla kobiety tematem tabu. W 1934 roku Hermine Speier stała się pierwszą kobietą, która otrzymała pracę w Watykanie. Była Niemką, a do tego Żydówką. Wówczas wywołało to duży skandal. Od 1934 roku do dzisiaj postęp trwa, teraz kobiety zajmują ważne pozycje w całym kościele. 

Stopniowo kobiety zajmują wysokie stanowiska nie tylko w świeckim środowisku na całym świecie, lecz również w Watykanie. Tutaj sytuacja rozwija się tak samo, jak w całym społeczeństwie. Oczywiście kobiety nadal nie mogą być księżmi, ale w ogólnym zarysie kobiet w kościele jest coraz więcej. Na przykład obecnie dyrektorem muzeum watykańskiego jest kobieta, jest to precedens w historii. Wraz ze wzrostem roli kobiet w świeckim społeczeństwie rosną ich możliwości w kościele.