„Potwierdziliśmy nasze zainteresowanie pogłębieniem współpracy inwestycyjnej i pomocą naszym firmom w realizacji dużych projektów, w tym Nord Stream-2. Cieszy nas nastawienie niemieckiego biznesu na aktywną pracę w Federacji Rosyjskiej, co zostało potwierdzone podczas ostatniego Forum Ekonomicznego w Petersburgu”, powiedział Ławrow na konferencji prasowej.

Projekt Nord Stream 2 obejmuje budowę dwóch rurociągów gazociągu o łącznej przepustowości 55 miliardów metrów sześciennych gazu rocznie od rosyjskiego wybrzeża przez Morze Bałtyckie do Niemiec. Zakończenie planowane jest na 2019 rok. Rurociąg będzie przebiegał przez wody terytorialne lub wyłączne strefy ekonomiczne Rosji, Finlandii, Szwecji, Danii i Niemiec.

Nord Stream 2 AG pozostaje uzyskać pozwolenie na budowę tylko od Danii. Jedynym udziałowcem spółki jest Gazprom.

Kontrowersje wokół projektu

Przypomnijmy, projekt Nord Stream 2 wspierany jest przez Niemcy i Austrię, które są zainteresowane niezawodnymi dostawami paliwa, a także Norwegię, której rząd jest właścicielem 30 procent akcji Kvaerner, jednego z wykonawców robót budowlanych.

Stany Zjednoczone aktywnie sprzeciwiają się temu projektowi, ponieważ planują dostarczać skroplony gaz ziemny do Europy. Ponadto budowie sprzeciwia się Ukraina, która obawia się utraty dochodów z tranzytu rosyjskiego gazu, a także Litwa, Łotwa i Polska, które uważają projekt za polityczny. Jednocześnie Moskwa wielokrotnie podkreślała, że Nord Stream 2 ma charakter wyłącznie ekonomiczny.

Z kolei politolog, dyrektor programu „Rosja i Eurazja” Fundacji Carnegie Eugene Rumer w swoim artykule dla „Politico” oświadczył, że sankcje, które zostały zatwierdzone przez amerykańskich senatorów, nie powstrzymają budowy gazociągu, ale wzmocnią współpracę pomiędzy Rosją i Chinami, a także negatywnie wpłyną na stosunki USA z Niemcami.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.