Jak poinformował Sputnik Białoruś, toaleta została zajęta za długi. Licytację unieważniono.

Cenę wywoławczą ustalono na poziomie 200 rubli białoruskich (około 100 dolarów), a zadatek – 20. Belyurobespechenie wydał na nieudaną akcję 12,09 rubla. Wiadomość o tym niezwykłym fancie pojawiła się w białoruskiej prasie. Licytacja została wstrzymana w celu ponownej wyceny wychodka.

Co ciekawe, to nie pierwszy taki przypadek. Pod koniec stycznia tego roku pod młotek trafił wychodek z cegły w mieście Raków. Wówczas cena wywoławcza wynosiła 724 ruble, a zadatek – 72,4. Licytacja też się nie odbyła, bo nikt nie był zainteresowany nabyciem używanego obiektu.

Zimą Belyurobespechenie wydało na „wychodkową aukcję” 21,17 rubla. Reklamę zamieszczono w białoruskiej prasie, co też nie zapewniło nabywcy na nietypowy obiekt.