W Nowym Jorku zmarł Robert Frank, jeden z najwybitniejszych amerykańskich fotografów. Jego realistyczne fotografie przedstawiające amerykańską rzeczywistość przyniosły mu światowe uznanie i sukcesy. Miał 94 lata.

Jego czarno-białe fotografie w latach 50-tych uznano za obalanie amerykańskiego mitu. Oskarżano go nawet o propagowanie antyamerykańskich nastrojów. Efektem dwuletniej podróży Roberta Franka po Stanach Zjednoczonych był album zatytułowany “Amerykanie” przedstawiający ludzi, którym nie udało się zrealizować amerykańskich marzeń. Zdaniem krytyków, twórczość Roberta Franka rozprawiała się z mitem “amerykańskiego snu” i ukazywała wszechobecną samotność oraz walkę o przetrwanie obywateli tego kraju.
Robert Frank związany był z pokoleniem bitników, protestujących przeciwko niesprawiedliwości społecznej. Oprócz fotografii jego pasją był film. Był jednym z czołowych przedstawicieli niezależnego, amerykańskiego kina. Realizował filmy o najbardziej kontrowersyjnych wydarzeniach i artystach. Pracował do ostatnich dni życia.

IAR/Małgorzata Kałuża/Nowy Jork/mcm/dw

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.