Interpelacja posla Kukiz ws leku , ktory chciano podac noworodkowi Panie Ministrze, Od kilku lat wszystkie noworodki w Polsce w pierwszych godzinach życia dostają witaminę K w formie zastrzyku lub doustnie. Najczęściej witamina K jest w postaci produktu leczniczego o nazwie Konakion. Tymczasem z informacji Wojciecha Łuszczyny, rzecznika Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych: „Produkt leczniczy o nazwie Konakion nie posiada pozwolenia na dopuszczenie do obrotu wydanego przez Prezesa Urzędu i nie jest wpisany do Rejestru Produktów Leczniczych Dopuszczonych do Obrotu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Produkt Konakion nie posiada także pozwolenia wydanego przez Komisję Europejską w drodze procedury zcentralizowanej i nie jest wpisany do Wspólnotowego Rejestru Produktów Leczniczych. W związku z tym Prezes Urzędu nie posiada informacji o tym produkcie, w szczególności o obowiązującym tekście jego ulotki”. Istnieją podejrzenia, że wciąż w niektórych szpitalach podaje się produkt o nazwie Vitacon, o którym prof. dr hab. n. med. Anna Dobrzańska (Klinika Neonatologii, Patologii i Intensywnej Terapii Noworodka Instytutu „Pomnik-Centrum Zdrowia Dziecka” w Warszawie) i dr n. med. Justyna Czech-Kowalska (Klinika Neonatologii, Patologii i Intensywnej Terapii Noworodka Instytutu „Pomnik-Centrum Zdrowia Dziecka” w Warszawie) napisały w „Medycynie Praktycznej”: „Powszechnie stosowany w przeszłości preparat Vitacon (1 mg/0,5 ml) został wycofany z produkcji z powodu zawartości Cremophoru EL i alkoholu benzylowego. Substancje te, zgodnie z wytycznymi Unii Europejskiej, nie są dopuszczone do stosowania u noworodków i wcześniaków. Pozostający w sprzedaży Vitacon (10 mg/1 ml) również zawiera wymienione substancje i to w jeszcze większej dawce niż Vitacon (1 mg/0,5 ml), więc nie może być stosowany zamiennie. Zgodnie z opinią Instytutu Leków nie można go stosować u dzieci <2. roku życia”. Produkt Konakion jest wprowadzony do obrotu czasowo decyzją Ministra Zdrowia w 2010 roku. Art. 4 ust. 8 Prawa Farmaceutycznego zezwala na taką decyzję w określonych przypadkach: „Minister właściwy do spraw zdrowia, a w odniesieniu do produktów leczniczych weterynaryjnych na wniosek ministra właściwego do spraw rolnictwa, może w przypadku klęski żywiołowej bądź też innego zagrożenia życia lub zdrowia ludzi albo życia lub zdrowia zwierząt dopuścić do obrotu na czas określony produkty lecznicze nieposiadające pozwolenia”. W związku z tym proszę o odpowiedź na pytania: 1. Czy Pan Minister ma wiedzę, że jest na terenie Polski wciąż używany wycofany środek Vitacon? Jeśli tak, to jakie konsekwencje może ponieść szpital i/lub lekarz podający ten preparat? 2. Jakie „klęski żywiołowe bądź też inne zagrożenia życia lub zdrowia ludzi” trwają od siedmiu lat, które uzasadniają wprowadzenie do obrotu preparatu Konakion bez odpowiednich procedur bezpieczeństwa? Z poważaniem, Paweł Skutecki

4 komentarze

  1. Nie lekceważymy tych, którzy domagają się prawa do nieszczepienia” – powiedziała premier Beata Szydło.

    Tymi słowami wprowadziła w konsternację zarówno lekarzy, jak i rodziców. I wywołała dyskusję na temat praw rodziców. – Będziemy domagać się zmian systemowych – zapowiada Justyna Socha ze Stowarzyszenia Wiedzy o Szczepieniach STOP NOP.

    https://portal.abczdrowie.pl/postaramy-sie-pogodzic-te-dwa-stanowiska-premier-beata-szydlo-mowi-na-temat-szczepien

  2. Tu się akurat zgadzam, posługiwanie się niby-wiedzą przez mengelowskich konowałów, zagraża samym pacjentom i jest poważnym błędem, a jedyną ich (pacjentów) ochroną jest całkowity brak zaufania do, w najlepszym wypadku, konowałów, bo prawdziwych lekarzy prześladuje mafia nazywająca się burdelem, przepraszam izbą mengelowców, ustalającą „procedury” wyniszczające Polaków.

    „Jak zaznaczył, nie dziwi się, że w tej sytuacji(odmowy dokonania na dziecku, zbrodni odcięcia duszy) lekarz mengelowiec, zwrócił się do sądu o uznanie, że pewne czynności medyczne – czytaj zbrodnicze – mogą być wykonane wbrew rodzicom.”

    modyfikowane cytaty do komentów zaczerpnąłem z:

    https://www.salon24.pl/u/wieslawg/810309,noworodek-z-bialogardu-o-co-tu-naprawde-chodzi,2

  3. Przyłączam się do żądania!!!
    Dodam, wraz z postawieniem przed trybunałem stanu i natychmiastowym ściganiem listem gończym, jako szczególnie niebezpiecznego dla Narodu Polskiego!

    Uzasadnienie:

    Ten żydowski szabes goj, zdradę ma już we krwi!
    łgał jak z nut:

    „Personel szpitala w Białogardzie działał zgodnie z procedurami opartymi na aktualnej wiedzy medycznej, na rzecz bezpieczeństwo dziecka, którego życie mogło być zagrożone”

    tymczasem – mengelowcy „zalecając i przymuszając do zastosowania preparatu Vitacon narażali życie i zdrowie noworodka. Nie ma też żadnych podstaw aby twierdzić, że życie dziecka było zagrożone.”

    dalej, daje świadectwo całkowitego poparcia mengelowskiej medycynie:

    „lekarze zachowali się zgodnie ze standardami medycznymi i wiedzą naukową.”

    czyli:

    „Vitacon – który nie tylko ze jest bardzo niebezpieczny, ale który też nie jest zalecany dla noworodków, który to preparat nie jest przy tym legalnie dopuszczony w Polsce i nie jest zarejestrowany w UE. Prawdą jest, że pomimo tego Vitacon jest stosowany w polskich szpitalach – ale ze względu na jego dużą szkodliwość – nie jest stosowany w przypadku dzieci do dwóch lat, i tylko w przypadku bezpośredniego zagrożenia i ratowania życia.

    Jeżeli „standardem medycznym” dla „ministra zdrowia” jest wstrzykiwanie noworodkowi nielegalnych a nawet zakazanych substancji, to jest to zbrodnia na Narodzie Polskim czyli ludobójstwo.

    Proszę zauważyć, że zdrajca radziwił stwierdził, że wstrzykiwanie nielegalnych a nawet zakazanych
    substancji „JEST STANDARDEM MEDYCZNYM”

    Samo używanie nielegalnych substancji jest karalne, jak wiemy na przykładzie marihuany.
    Jaka jest ogromna nagonka na lekarzy, którzy jej preparatami chcą pomóc ludziom a szczególnie dzieciom.

    Dlatego tylko zbrodniarz może stwierdzić, że używanie ewidentnie szkodliwych, wycofanych, zakazanych, NIELEGALNYCH, substancji jest „zgodne z standardami medycznymi”

    Fakt, że jak sam powiedział nie miał jeszcze pełnych wyników „kontroli”, nie tylko go nie usprawiedliwia ale pogrąża całkowicie!

    Taki bandyta nie jest „potencjalnym zagrożeniem”, on jest rzeczywistym zagrożeniem dla zdrowia i życie Polaków.

    Takie słowa, zajęcie takiego stanowiska a priori oznacza, chęć szkodzenia i niszczenia Polaków, bez względu na okoliczności.

    radziwił – ile wziąłeś kasy od big farmy, za wyniszczanie Polaków!!!

    „Przestrzegał też, że „posługiwanie się całkowitym brakiem zaufania albo niby-wiedzą jest poważnym błędem, który zagraża samym pacjentom”.

    Tu się akurat zgadzam, posługiwanie się niby-wiedzą przez mengelowskich

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.