— Czy wybiera się Pan na Mundial do Rosji, jeśli tak, to, w jakim charakterz

— Na obecną chwilę jest taka perspektywa, że na Mundialu w Rosji się pojawię, raczej w charakterze prawdopodobnie eksperta telewizyjnego. Ale również kibica, bo oczywiście, jeśli dojdzie do skutku mój wyjazd, to będę miał przyjemność obserwowania przynajmniej jednego meczu polskiej reprezentacji właśnie na stadionie Spartaka w Moskwie. Decyzje zapadną do końca tygodnia i wtedy będę wiedział, jakie są plany na najbliższe dni.

 — Czy w czasie pobytu w Rosji ma Pan zaplanowane tylko komentowanie i kibicowanie, czy też znajdzie się czas na chwilę nostalgii? Przecież 4 lata grał Pan w moskiewskim Spartaku!

— Oczywiście, każdy wyjazd, każda moja wizyta w Moskwie to jest wiele spotkań, z którymi wiążą się wielkie emocje, bardzo przyjemne emocje. Jeśli mój wyjazd dojdzie do skutku, to na pewno będę miał możliwość spotkania się z kibicami swego byłego klubu Spartak Moskwa. Na to bardzo liczę, tym bardziej, że polska reprezentacja pierwszy mecz będzie rozgrywała właśnie na stadionie „Otkrytije Arena”, czyli na nowym, pięknym stadionie Spartaka.

 — Pan przecież nieźle zna Moskwę. Na pewno ma Pan jakieś ulubione miejsca w Moskwie. Czy może Pan polskim kibicom, którzy przyjadą do rosyjskiej stolicy, coś poradzić? Jakieś ciekawe miejsca?

— Moskwa jest tak duża, że tych miejsc jest sporo. To, co mi utkwiło w pamięci to na pewno Worobiowe Góry, punkt widokowy, skąd widać kompleks stadionu Łużniki. Już wówczas był to nowoczesny kompleks, a w tej chwili jeszcze nowocześniejszy, odremontowany, na którym rozegrany zostanie finał mistrzostw świata. Oczywiście, Plac Czerwony, wizytówka Moskwy. Tam też wielokrotnie spędzałem czas ze swoją rodziną i przyjaciółmi.

Na pewno Moskwa się zmieniła, jeśli chodzi o różnego rodzaju popularne miejsca. Za naszych czasów popularna była restauracja „Wiking”. Również park Sokolniki. Mieszkałem w tamtej okolicy przez cały pobyt w Spartaku Moskwa i też bardzo dobrze wspominam. Jak również lokal „Czerdak” na Sokolnikach, gdzie panuje specyficzny klimat. Oglądaliśmy tam wielokrotnie mecze Ligii Mistrzów, czy innych reprezentacji. Miejsc jest rzeczywiście dużo. Chciałbym zareklamować Tarasowkę, bazę Spartaka Moskwa, ale szkoda, że nie jest to miejsce publiczne, dla ludzi z zewnątrz. No i jeszcze to, co wielu kibiców polskich, ale przede wszystkim fanów Spartaka wie już i zna, to wspaniałe Muzeum Spartaka Moskwa na stadionie „Otkrytije Arena”. Zdecydowanie rekomenduję to miejsce. Muzeum robi duże wrażenie i sama forma przekazu historii Klubu i zgromadzone tam pamiątki.

Oczywiście każdy według swoich preferencji będzie wybierać, co zobaczyć. Nie wolno zapomnieć jeszcze o Starym Arbacie i Arbacie. To miejsce, gdzie kibice znajdą wiele atrakcji dla spędzenia wolnego czasu podczas tych mistrzostw. Myślę, że czeka nas ciekawa impreza, prestiżowa, przeprowadzona w bardzo dobrej i przyjaznej atmosferze. Jak również niesamowicie zacięta rywalizacja sportowa. I tu chciałbym wszystkim uczestnikom, a przede wszystkim reprezentacji Rosji i reprezentacji Polski, życzyć powodzenia na Mundialu i oby swoją grą cieszyli swoich kibiców jak najdłużej.

 — A jakie szanse ma polska reprezentacja? Czy ogłaszane przez FIFA rankingi mogą nam coś sugerować? W najnowszym rankingu polskie Orły awansowały z 10. miejsca na 8.!

— Musimy pamiętać, że to są tylko rankingi, budowane według określonych, specyficznych kryteriów. Nie zawsze są one odzwierciedleniem realnej siły zespołu na boisku. Sama piłka nożna jest o tyle nieprzewidywalną, ekscytującą grą, że różnego rodzaju rankingi, statystyki i prognozy mają to do siebie, że pozostają tylko prognozami. Bardzo często sytuacja na boisku kreuje się zupełnie inaczej. Nie zawsze faworyt wygrywa, nie zawsze drużyna, która jest wyżej w rankingu wygrywa z tą, która jest niżej. I to właśnie są te emocje, na które wszyscy czekają. Czekają, że zespoły, zaliczane do faworytów tego turnieju potwierdzą swoją pozycje. Czekają, że zespoły, o których się w tej chwili mało mówi, będą niespodzianką tej rywalizacji. To wszystko są emocje. To są wszystko wielkie mecze, później przechodzące do historii. A rankingi, to jeden z elementów, które budują tę atmosferę. Ja bym specjalnie nie przywiązywał do nich wagi.

 — No i najczęściej na mistrza świata typuje się Niemcy, Hiszpanię albo Argentynę. Co Pan na to?

— Na pewno są to zespoły, które są w gronie faworytów. A z drugiej strony na tych mistrzostwach nie ma słabych drużyn. Słabe zostały w domu, nie przeszły przez eliminacje. Tu są najlepsi na świecie. Każdy z tych zespołów będzie szukał swojej szansy. Jedni tych argumentów mają więcej, drudzy mniej. Bardzo ważne będzie doświadczenie turniejowe drużyn.

A akurat reprezentacja Polski ma w swoim gronie dużą grupę zawodników, która ma już doświadczenie dwóch ostatnich turniejów europejskich. Mam na myśli Mistrzostwa Europy 2012 i 2016. I ci zawodnicy jadą na kolejny turniej, tym razem na mistrzostwa świata. Najważniejsze, żeby byli w dobrej dyspozycji i zdrowiu. Sztab szkoleniowy trenera Adama Nawałki na pewno sobie z tym poradzi. Faworyci na pewno są, ale liczę na niespodzianki. Liczę na zespoły, które teraz może w tej chwili są troszeczkę niżej stawiane w rankingu faworytów, ale sprawią niespodziankę i mam nadzieję, że będzie to reprezentacja Polski.

 — Polski MSZ opublikował poradnik dla kibiców. Szczególnie zwraca w nim uwagę na zagrożenie terrorystyczne. Jak Pan sądzi, czy rzeczywiście jest czego się obawiać?

— Nie miałem okazji analizowania tego poradnika, ale miałem okazję przez prawie pięć lat mieszkać w Moskwie. W tym czasie miały miejsce zdarzenia przykre. Niestety, żyjemy w takich czasach. To nie dotyczy tylko Rosji, to nie dotyczy tylko Moskwy. To dotyczy praktycznie każdego miejsca na ziemi, gdzie takie zagrożenie istnieje. Organizatorzy poprzednich mistrzostw świata czy Europy również z takim zagrożeniem musieli się zmierzyć i podjąć wszelkie środki bezpieczeństwa, żeby taki przypadkom zapobiegać, czy też to zagrożenie minimalizować i neutralizować.

 — Może jestem naiwna, ale ja bardziej obawiałabym się kibiców-chuliganów…

— To nigdy nie powinien być element widowisk sportowych. Tego typu zachowania niektórzy klasyfikują jako swego rodzaju terroryzm. Mam nadzieję, że do takich sytuacji nie dojdzie i weryfikacja osób wjeżdżających na teren Federacji Rosyjskiej będzie skuteczna, i że ci ludzie, którzy wybierają się na te mistrzostwa nie po to, by oglądać rywalizację sportową, piłkarską zostaną po prostu cofnięci do swoich domów. Nie będą stwarzać dodatkowych problemów tym wszystkim, którzy jadą na mistrzostwa po pozytywne emocje i kibicowanie piłkarzom.

 — Mam nadzieję, że w czasie pobytu w Moskwie znajdzie Pan czas na odwiedzenie redakcji radia Sputnik. Serdecznie zapraszamy!

— Dziękuję serdecznie. Jak tylko moje plany się skrystalizują, wtedy na pewno poinformuję i wówczas będziemy mogli planować nasze spotkanie.

W tym czasie, gdy był przygotowywany wywiad, wyjaśniło się, że pan Kowalewski na 100% będzie obecny w Moskwie na meczu Polska-Senegal.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *