— W ubiegłym tygodniu Stany Zjednoczone poinformowały o wycofaniu się z porozumienia jądrowego z Iranem, a w tym Waszyngton obiecał nałożyć sankcje na Teheran. Pani zdaniem, do czego może doprowadzić ta decyzja?

— Podpisanie wspólnego kompleksowego planu działań dotyczącego irańskiego programu jądrowego było i jest najważniejszym zwycięstwem międzynarodowej dyplomacji. To porozumienie ma pierwszorzędne znaczenie, głównie jeśli chodzi o nierozprzestrzenianie broni jądrowej.

Bardzo długotrwała, ciężka praca, trudny proces negocjacyjny, wiele wysiłków. Ale najważniejsze – osiągnięto pozytywny wynik. To porozumienie pomyślnie obowiązywało. MAEA sprawowała ścisłą kontrolę nad przestrzeganiem przez Iran warunków umowy, nie było ani jednej uwagi pod adresem Iranu, ani pozostałych stron porozumienia – nie było żadnych naruszeń, a nawet śladów naruszeń.

To, że USA jednostronnie wycofały się z tego porozumienia, nie tylko zdaniem Rosji, ale i większości państw, jest rażącym błędem obarczonym poważnymi konsekwencjami i eskalacją napięcia na arenie międzynarodowej, co może bardzo negatywnie wpłynąć na tryb nierozprzestrzeniania. Przecież na Bliskim Wschodzie jest wiele państw, które chciałoby mieć broń jądrową.

Zastanawiamy się, jaki jest powód, jakie argumenty skłoniły USA do wycofania się z porozumienia? Poza tym, że ta umowa jest zła i została podpisana przez Baracka Obamę, świat nie usłyszał ani jednego poważnego uzasadnienia, dlaczego należy ją rozwiązać.

Słyszeliśmy też, że potrzebujemy nowej umowy z Iranem. Ale nawet jeśli przyznamy, że prezydent USA ma kilka nowych pomysłów i idei na temat zawarcia nowego porozumienia, to najpierw je opracujmy, podpiszmy, ale do tego czasu nie niszczmy już ustalonego porządku w tej sferze.

Nie jest to po prostu jednostronne wycofanie się USA z umowy. Chodzi przecież o wielostronne porozumienie, które zostało zatwierdzone rezolucją Rady Bezpieczeństwa ONZ, czyli uzyskało status ważnego dokumentu międzynarodowego.

Dlatego takie wycofanie się z tego porozumienia jest rażącym naruszeniem prawa międzynarodowego. Moim zdaniem tymi działaniami Waszyngton zademonstrował potworny brak odpowiedzialności. Nie sposób nie rozumieć tego, że zaufanie zostało zniszczone, pojawił się czynnik nieprzewidywalności polityki, niestabilności zawartych porozumień.

— Co w tym względzie może zrobić Rosja jako uczestnik porozumienia jądrowego z Iranem?

— Stanowisko Rosji jest niezmienne: to naruszenie prawa międzynarodowego, podważenie zaufania i należy dołożyć wszelkich starań, aby to porozumienie nadal obowiązywało. I wszystkie kraje sygnatariusze, uczestnicy porozumienia jądrowego, w tym Iran, powinny nadal go przestrzegać. Ten punkt widzenia  jest obecnie wspierany przez wszystkie państwa sygnatariuszy.

Wielu ekspertów uważa, ja też, nie bez uzasadnienia, że wycofanie się z tej umowy jest kolejną próbą ze strony USA uzależnienia, podporządkowania sobie gospodarki Unii Europejskiej. Bo wiele europejskich firm jest obecnych w Iranie, nie naruszając niczego, funkcjonując w ramach porozumienia. Dotyczy to też rosyjskich firm.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.