Korespondent Sputnika porozmawiał na ten temat z Lesławem Piszewskim, przewodniczącym Związku Gmin Wyznaniowych Żydowskich w Polsce.

— Przez 75 lat w Polsce nie zrobiono zbyt wiele, aby naprawić krzywdy po Holokauście, jeśli chodzi o restytucję mienia. Ta ustawa świadczy o tym, że ta sprawa jest również ważna dla Stanów Zjednoczonych.

To znaczy, że będzie ona monitorowana i będzie dawała możliwość kontrolowania czy sprawdzania w jaki sposób ten problem jest załatwiony w różnych krajach m. in. w Polsce, bo ta ustawa nie dotyczy tylko Polski. Polska jest jednym z niewielu krajów, który do dnia dzisiejszego nie załatwił tego problemu. Wszystkie poprzednie ekipy rządzące dotykały tego problemu, ale ostatecznie go nie załatwiły. Również obecny rząd nie czyni zbyt wiele, aby naprawić te krzywdy.

Nasza społeczność przyjmuje z zadowoleniem i sympatią te działania. Natomiast z tego, co zdążyliśmy się wczytać nie bardzo wierzymy w to, że będzie miała jakiekolwiek realne przełożenie na prawodawsto i działania w Polsce. Jest to na pewno pomoc i gest Donalda Trumpa w kierunku społeczności żydowskiej w USA.

— Po co Pana zdaniem Amerykanie przyjęli tę ustawę skoro jest nadal ważna tzw. Deklaracja Terezińska z 2009 roku przyjęta przez 46 państw świata, w tym Polskę i dotyczy przecież restytucji mienia ofiar Holokaustu?

— Deklaracja Terezińska, która rzeczywiście dotyka tego problemu jest tylko deklaracją intencji, którą kraje przyjęły. Ś.p. prof. Bartoszewski jako reprezentant Polski ją podpisał, a więc Polska również do niej przystąpiła. Natomiast nie ma tam żadnych narzędzi, które by dawały czy obligowały wszystkie rządy, które ją podpisały do konkrentych działań.

Dokument podpisany przez prezydenta Turmpa dotyczy tego samego zagadnienia, natomiast jest skierowany do obywateli amerykańskich pochodzenia żydowskiego. Jest to jakby lokalne prawo, działające na terenie Stanów Zjednoczonych. Są to różne dokumenty, choć zajmują się tym samy.

— Według niektorych analiz administracja amerykańska otrzymała w ten sposób instrument nacisku na Polskę.

— Myślę, że administacja amerykańska ma wiele innych instrumentów nacisku, które mogłaby użyć. Oczywiście budzi to niepokój niektórych środowisk w Polsce, ale myślę, że są to środowiska, które nie do końca wiedzą jakie są realne intencje tej ustawy albo ją źle interpretują. Nie sądzę, żeby polskie władze się tym zbyt szczególnie przejmowały. Na pewno z uwagą obserwują to, co się dzieje w tej sprawie. W moim odczuciu nie ma jakiegoś „zagrożenia” wobec polskich władz.

Gdyby miały dobrą wolę to jest to możliwość naprawienia krzywd, które Niemcy hitlerowskie wyrządziły podczas II wojny światowej i nigdy te krzywdy nie zostały naprawione. Polska przejęła mienie po ok. 3,5 mln. zamordowanych obywateli polskich żydowskiego pochodzenia, użytkowała i czerpała korzyści przez ponad 70 lat i nie poczuwa się do obowiązku zadośćuczynienia temu, że korzystała bez moralnego prawa do tego, bo oczywiście stworzono prawo, które dawało państwu polskiemu możliwość przejęcia na własność skarbu państwa całe mienie pożydowskie. Natomiast moralnie takie działanie jest wątpliwe.

— Ustawa JUST jest ustawą amerykańską, ale czy nie jest to ingerencja w wewnętrzne sprawy Polski?

— Jest to ustawa amerykańska więc w żaden sposób nie wpływa ona na ustawodawstwo polskie. Każde państwo, czy to USA, czy Polska mają prawo przyjmować takie prawo, jakie uznaje za konieczne i potrzebne. Polska ma inne prawo, również przyjęła dość kontrowersyjną ustawę o IPN, która ingerowała w żywotne interesy społeczności żydowskiej na całym świecie.

W moim odczuciu jest to ustawa, która daje poczucie, że rząd amerykański będzie wspierał organizacje żydowskie i obywateli amerykańskich z żydowskimi korzeniami, jeśli będą ubiegały się o zwrot mienia ich własności lub własności ich przodków.

— W przypadku tzw. implementacji tej ustawy w życie, jakiego rodzaju naciski mogłyby być stosowane wobec Polski?

— Uważam, że nie ma takiego zagrożenia. Oczywiście być może i pewnie tak się stanie więcej obywateli amerykańskich będzie domagało się czy wystąpi o zwrot tych nieruchomości, jeśli będą mieli stosowne dokumenty. Nawet w dzisiejszym ustawodawstwie w Polsce każdy obywatel ma prawo ubiegać się o zwrot mienia, które jest jego dziedzictwem lub było jego własnością.

Tyle, że prawo to jest tak skonstruwane, że dochodzenie swojej własności jest bardzo kosztowne i nie gwarantuje sukcesu. Moim zdaniem ustawa jest sygnałem dla społeczeństwa amerykańskiego pochodzenia żydowskiego, raczej nie mającym jakiegoś realnego przełożenia na rzeczywistość w Polsce.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *