– USA znalazły się w izolacji w kwestiach Bliskiego Wschodu. Stały bezproduktywny proces pokojowy odegrał w tym swoją rolę — powiedział Freeman. Jak dodał, uznanie Jerozolimy za stolicę Izraela było punktem kulminacyjnym w „długiej historii proizraelskiej polityki USA”.

— Głosowanie ONZ było przypomnieniem, że istnieje społeczność międzynarodowa i ona, a nie USA, ustanawia prawo międzynarodowe — podkreślił dyplomata.

Wcześniej Zgromadzenie Ogólne ONZ większością głosów przyjęło uchwałę żądającą odwołania decyzji prezydenta USA Donalda Trumpa o oficjalnym uznaniu Jerozolimy za stolicę Izraela.

Rezolucja wyraża „głębokie ubolewanie” z powodu „najnowszych decyzji, dotyczących statusu Jerozolimy”. Za niewiążącą rezolucją opowiedziało się 128 krajów; za jej odrzuceniem — 9. Kolejne 35 państw — w tym Polska — wstrzymało się od głosu.    

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.