Kilka radykalnie nastrojonych grup brytyjskich kiboli zamierza połączyć siły i razem „dać popalić” rosyjskim kibicom na Mistrzostwach Świata w Piłce Nożnej 2018 – pisze „Daily Star”. Ponadto Brytyjczycy uważają za swój obowiązek zapewnić bezpieczeństwo swoim rodakom, bo – ich zdaniem – w Rosji „nie ma czegoś takiego, jak ochrona”. Ewentualne areszty ich nie przerażają.

Jeden z przedstawicieli brytyjskiej grupy kiboli Smoggies Elite powiedział „Daily Star”, że kilka podobnych ekip pojedzie do Rosji i „da popalić” rosyjskim kibicom.

— Jeśli ludzie myślą, że to żart, że będziemy grać w piłkę, pić, palić i spokojnie rozmawiać – nie będzie tego. Są faceci z  Newcastle, którzy mają po 50, 60 lat, wariują, nie mogą się doczekać Mundialu. To będzie wojna światowa, trzecia, czwarta, piąta, szósta i siódma – zapowiedział Brytyjczyk.

Jak podkreślił, nie warto zastraszać jego i jego towarzyszy. – Oni faktycznie nie rozumieją, co ich czeka – dodał.

I niech ich przeciwnicy używają armatury, noży i butów, Brytyjczykom wystarczą pięści – zapewnił kibol, który nie ujawnił swego imienia.

Jak podkreśla gazeta, połączone grupy brytyjskich kiboli opracowały niemal strategię wojskową „przeniknięcia do Rosji – w kraju już działają ludzie, którzy zbierają informacje dla nich. Wspólny cel akcji odwetowej połączył kiboli klubów piłkarskich „Millwall”, „West Ham”, „Manchester”, szkockiego „Rangers” i fanów piłki nożnej z północno-wschodniej części kraju. Nie biorą każdego, kto popadnie, bo członkowie małych grup kibiców otrzymali odpowiedź odmowną. „Daily Star” pisze, że Brytyjczycy są gotowi bić się tylko z tymi, których znają i ufają.

Rozmówca gazety powiedział też, że ta ekipa będzie ochraniać pozostałych kibiców brytyjskiej reprezentacji, którzy przyjadą na Mundial ze swoimi rodzinami. Jak dodał, rosyjska policja nie zamierza się tym zajmować.

— Nie istnieje tam takie pojęcie, jak ochrona. Pojedzie tam 24 tys. kibiców, bez nas będą niczym bydło na rzeź – mówił brytyjski kibol.

Kolejnym potencjalnym zagrożeniem są kibice z Włoch, którzy przyjadą do Rosji pomimo tego, że ich reprezentacja nie zagra na mistrzostwach.

— Będzie tam trzy albo cztery kraje na jeden. Ale niezbyt nas to niepokoi. Z nami są Szkoci, prawdziwi twardziele – podkreślił.

Perspektywa ewentualnych aresztowań nie przeraża ich.

— Nie boimy się. W walkach ulicznych nie ma „co, gdyby”. Jedyne, co może być, to to, że staniemy z Rosjanami do walki. A potem niech będzie, co ma być – zakończył brytyjski kibol.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.