Wcześniej Władimir Putin poinformował, że Rosja jest gotowa przekazać Ukrainie okręty wojenne i technikę lotniczą z Krymu, chociaż są one w opłakanym stanie. W celu utylizacji nienadającego się do transportu sprzętu Rosja jest nawet gotowa zaprosić ukraińskich specjalistów. Mowa jest o dziesiątkach okrętów i samolotów bojowych — podkreślił prezydent.

— Wyrażając gotowość do przekazania Ukrainie techniki wojskowej, która pozostała na Krymie, Putin w pierwszej kolejności rozwiązuje kwestię poprawy sytuacji ekologicznej na półwyspie. Większość ukraińskiego uzbrojenia jest w takim stanie, że wymaga utylizacji i nie może zostać poddana renowacji, a tym bardziej nie może być mowy o ponownej eksploatacji. Dotyczy to zarówno techniki pancernej, jak i okrętów wojennych oraz pozostałego ukraińskiego uzbrojenia. To, że cały ten wojskowy chłam znajduje się wciąż na Krymie, negatywnie wpływa na sytuację ekologiczną w regionie — powiedział Korotczenko w wywiadzie dla RIA Novosti.

Ekspert wojskowy przypomniał ponadto, że również wyspy archipelagu arktycznego Rosji są oczyszczane z metalowych odpadów, które nagromadziły się tam przez długie lata. Jego zdaniem należy także zwrócić uwagę na pewien efekt polityczny, który może przynieść ta decyzja.

— Pozwoli to zademonstrować dążenie Rosji do poprawy stosunków z Ukrainą, a także wyeliminować przyczynę wszystkich pretensji, które Kijów może sobie rościć do uzbrojenia, znajdującego się do tej pory na Krymie — powiedział Korotczenko.

— Technika pancerna i pozostały sprzęt wojskowy nie są (już — red.) mobilne, dlatego trzeba będzie to wszystko wysyłać wagonami kolejowymi. Jeśli zaś chodzi o ukraińskie okręty wojenne i statki zaopatrzeniowe, to praktycznie wszystkie z nich trzeba będzie odholowywać — dodał rozmówca agencji.

Leave a Reply