Ukraina powinna zapewnić sobie korzystniejsze warunki kredytowania groźbami pod adresem Międzynarodowego Funduszu Walutowego (MFW) — oznajmił w wywiadzie dla portalu Obozrievatel deputowany Rady Najwyższej z partii Front Ludowy Aleksander Kirsz. Według niego Kijów już nie może podnosić taryf gazu (jeden z warunków kredytodawców), dlatego trzeba negocjować z międzynarodową organizacją, nie bojąc się stawiania ostrych żądań. 

„Trzeba opierać się nie tylko na kosztach własnych, ale również na zdolności ludności do płacenia za to. Ponieważ ludzie już nie mają możliwości płacenia ceny (za gaz red.), można postawić przed MFW kwestię upadłości tak samo poważnie, jak zrobiła to Grecja. Szantażowanie MFW upadłością” — oznajmił deputowany.

Międzynarodowi kredytodawcy powinni wystraszyć się takiego scenariusza, ponieważ Ukraina jest barierą „dzielącą Zachód i Rosję” — dodał.

Podniesienie taryf dla ludności to jeden z głównych warunków kontynuowania współpracy Międzynarodowego Funduszu Walutowego z Kijowem. Od 2016 roku ceny gazu dla ludności są przywiązane do ceny rynkowej importowego paliwa. W ciągu tych dwóch lat światowe ceny nośników energii znacznie wzrosły, lecz taryfy pozostały bez zmian. 

Czteroletni program pomocy MFW przewiduje przyznanie Ukrainie 17,5 mld dolarów. W marcu 2015 roku Kijów otrzymał pierwszą transzę w wysokości 5 mld dolarów, w sierpniu tegoż roku — drugą transzę (1,7 mld). W 2016 roku i 2017 roku Ukraina otrzymała po jednej transzy w wysokości miliarda dolarów każda.

Ukraińskie władze liczyły na piątą transzę do końca 2017 roku, lecz do tej pory nie jej nie otrzymały. Teraz Kijów ma nadzieję na transzę w tym roku. 

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *