10 stycznia podczas konferencji prasowej „Priorytety UE na rok 2018: Dlaczego UE odwróciła się od Ukrainy?” członek Ekonomicznego Klubu Dyskusyjnego Ihor Harbaruk wyjaśnił, dlaczego europejskie społeczeństwo już nie chce mieć do czynienia z Ukrainą.

„Europejscy politycy są zmęczeni ukraińskimi pseudoreformami. Nie mamy żadnego dokumentu programowego, strategii ani prognoz, które moglibyśmy pokazać Europie. Za to oczekujemy od niej transz finansowych lub kolejnego „planu Marshalla”. Są zmęczeni również tym, że nasi urzędnicy lekceważą zasady demokratyczne. Ich kredo to „Przyjaciołom wszystko, wrogom — prawo” — powiedział ekonomista. Harbaruk podkreśli, że pragmatycznej UE przede wszystkim zależy na własnym bezpieczeństwie i dobrobycie. A więc wszystkie palące sprawy i problemy państwa ukraińskiego będą zamrożone, by nie pojawiały się w granicach UE.  „Zgodnie z rankingiem Indeks Percepcji Korupcji Transparency International w ubiegłym roku Ukraina zajęła 131. miejsce ze 176. Zgodnie z danymi Światowego Forum Gospodarczego pod względem poziomu przestępczości zorganizowanej państwo znajduje się na 113. miejscu ze 137. Jesteśmy najuboższym państwem Europy. Mówią o tym wszyscy. Nie zauważają tego jedynie urzędnicy, ogłaszający wzrost gospodarczy. Jakiż to wzrost? Zgodnie z normami ONZ płaca minimalna wynosi 150 dol./msc. Natomiast od 60 do 80% ludności żyje poza granicą ubóstwa. Natomiast ceny produktów pierwszej potrzeby wzrosły o ponad 30%” — przytoczył dane analityk finansowy.  W związku z tym Ihor Harbaruk ostrzegł, że Europa nie będzie dokładać starań na rzecz rozwoju gospodarczego Ukrainy. Przeciwnie UE będzie dbać wyłącznie o swoje bezpieczeństwo i dobrobyt.

Branie pieniędzy od Zachodu i rozporządzanie się nimi według własnego uznania to romantyczne fantazje naszych urzędników. Tego nie będzie. Ukraina nie powinna żyć ponad stan — podsumował ekspert.