„Sieć Tüpraş (największy importer ropy i producent produktów ropopochodnych w kraju, właściciel czterech z pięciu tureckich rafinerii – red.) już w maju zrezygnował z irańskiej ropy” – przyznała placówka dyplomatyczna, ale nie wyjaśniła, czy ma to związek z amerykańskimi sankcjami.

W tym roku po przywróceniu amerykańskich sankcji i nałożonego na inne kraje zakazu zakupu irańskiej ropy szef tureckiej MSZ Mevlut Cavusoglu zauważył, że Ankara nie zamierza stosować się do amerykańskich restrykcji. Jednak pod koniec maja agencja Reutera przekazała, że Turcja zawiesiła import paliwa z Teheranu.

Sputnik zwrócił się do Tüpraş z prośbą o wyjaśnienie sytuacji z zakupem irańskiej ropy. W otrzymanym ze służby prasowej Tüpraş komentarzu potwierdzono informację o zawieszeniu importu ropy z Iranu i podkreślono:

„Po tym, jak amerykański resort spraw zagranicznych poinformował o wyłączeniu Turcji, począwszy od 2 maja 2019 roku, spod obowiązywania ulg w zakresie importu irańskiej ropy, zgodnie z zasadami polityki kontroli handlu zagranicznego, z którą można zapoznać się na stronie Tüpraş, w celu wywiązania się ze swoich zobowiązań w ramach porozumień o udzielaniu kredytów i dostępu do rynków finansowych, firma podjęła decyzję w sprawie zawieszenia importu ropy z Iranu do czasu podjęcia nowej decyzji w danej kwestii. W tym okresie zapotrzebowanie na ropę będzie zaspokajane poprzez czerpanie z alternatywnych źródeł”.

Zobacz też: Próba zajęcia tankowca w Cieśninie Ormuz. Iran „mści się” na Wielkiej Brytanii?