Prowokacje administracji  Turcji    przeciw   Rosji,  były i   będą. Celem jest również zastraszanie Izraela przez administrację Turcji. Czy  to  jest możliwe? Przecież Turcja jest w NATO.Niestety , po ostatnich ,  wyjątkowych   kontaktach   administracji   Turcji  z   administracją Pakistanu, za kulisami „wielkiej polityki” i to bez wiedzy,bez akceptacji USA, sytuacja  tylko   dla    naiwnych  jest skomplikowana.Turcja  chce  własnej  bomby  atomowej.

Cytat informujący o następnej prowokacji ze strony Turcji.

Czytelnik gazety „Independent” Jmac55 zwraca uwagę na to, że w artykule nie ma mowy o tym, że reakcja rosyjskiej załogi była uzasadniona z punktu widzenia prawa międzynarodowego.
— Amerykańskie i brytyjskie okręty stosują dokładnie taką samą politykę wobec wszelkich zbliżających się nieznanych statków niezależnie od tego, pod jaką płyną banderą. Po werbalnych ostrzeżeniach następuje salwa ostrzegawcza. Jeśli statek nie odpowiada, to zostaje ostrzelany. Dlaczego nie wspomniano o tym w artykule, jest poza granicą mojego rozumu — pisze Jmac55.
Inny internauta zaznacza, że Turcja nie podziela fundamentalnych zasad NATO, dlatego jej członkostwo w sojuszu jest niedopuszczalne.
— Turcji w ogóle nie należało przyjmować do NATO. Jest ona źródłem zagrożeń zarówno pod względem dyplomatycznym, jak i militarnym. W 1974 roku Turcja przesiedliła 200 tysięcy cypryjskich Greków, którzy do tej pory są uchodźcami, a ich domy i firmy zabrali Turcy. Nie zapominajcie, że Turcja dotychczas nie uznaje ludobójstwa dokonanego na Ormianach! Wymordowali 1,5 miliona chrześcijan z powodu obaw, że przyłączą się do Rosji – pisze kolejny czytelnik.

Internauta  Foghorn uważa, że oficjalni przedstawiciele Turcji nie zareagowali na incydent, bo „są zbyt zajęci rabowaniem syryjskiej ropy naftowej”.
Czytelnicy „The Wall Street Journal” pozwolili sobie na jeszcze ostrzejszą krytykę pod adresem tureckich władz: „Wstydem jest myślenie, że powinniśmy wysyłać amerykańskich żołnierzy, by obronili islamskiego kraju. Pogonić Turcję z NATO – pisze Robert Cady.
Widzowie stacji telewizyjnej Fox News sugerują, że „Turcja gra w niebezpieczną grę” – rosyjską ruletkę.
„Rosjanie nie pozwalają ludziom z bombami na pokładzie podpływać do swoich statków – stwierdza sanderdog1.
Czytelnicy „The Sunday Express” mają nadzieję, że „Rosja zdoła przytemperować turecką pychę” oraz że „Turcja i jej rząd wzięli pod uwagę to ostrzeżenie”.

 

Widzowie amerykańskiej telewizji CNBC są zaskoczenie stanowiskiem NATO wobec zaostrzenia rosyjsko-tureckich stosunków.

„Staje się oczywiste, że NATO/Turcja wolą walczyć z Rosją, a nie z Państwem Islamskim. Wojna z terroryzmem to farsa – pisze fdoarzola.

Załoga rosyjskiego niszczyciela zapobiegła dziś zderzeniu z tureckim kutrem na Morzu Egejskim.  Kuter zbliżał się do stojącej na kotwicy rosyjskiej jednostki. Turecka załoga nie odpowiadała na próby nawiązania łączności radiowej, ani nie reagowała na sygnały wizualne i rakiety sygnalizacyjne. Aby zapobiec zderzeniu, rosyjski okręt oddał salwę ostrzegawczą z broni lekkiego kalibru nie wyrządzają szkody tureckiemu statkowi. Kuter zmienił kurs i minął rosyjski okręt bez prób nawiązania kontaktu. Ministerstwo obrony Federacji Rosyjskiej wezwało attaché wojskowego Turcji w związku z incydentem.

Koniec cytatu.

 

Więcej na ten temat w http://pl.sputniknews.com/opinie/20151213/1642761/rosja-turcj-morze-egejskie-incydent-okret.html