Dawno, dawno temu (1.07.1971r.) w I Programie Polskiego Radia pojawiła się audycja „Lato z radiem”. Jednym z jej stałych punktów była wielojęzyczna prognoza pogody, a później i wiadomości nadawane także w kilku wersjach językowych. Wcześniej radio nadawało co prawda prognozę pogody w językach sąsiadujących z Polską krajów, ale trudno było by to uznać za początki […]

Dawno, dawno temu (1.07.1971r.) w I Programie Polskiego Radia pojawiła się audycja „Lato z radiem”. Jednym z jej stałych punktów była wielojęzyczna prognoza pogody, a później i wiadomości nadawane także w kilku wersjach językowych. Wcześniej radio nadawało co prawda prognozę pogody w językach sąsiadujących z Polską krajów, ale trudno było by to uznać za początki audycji „Lata z Radiem”. W każdym razie program nadawany w dużej części na żywo był wtedy w ocenzurowanych w Polsce w stu procentach „środkach musowego przykazu” nowością i zdobył sobie z czasem dużą popularność i słuchalność. Jego kilku-języczna czołówka na tle wpadającej w ucho dynamicznej polki „Dziadek” znana jest chyba wszystkim Polakom.
.
Oczywiście jak na owe czasy audycja  „Lato z Radiem”, tak jak i inne audycje w Polskim Radio była, jak to się obecnie określa całkowicie poprawna politycznie, bo po prostu inna wtedy nie mogła być. Jedynym novum było zastąpienie prewencyjnej cenzury własną autocenzurą selektywnie dobranych redaktorów prowadzących, co do których była pewność, że przy otwartym mikrofonie z „żadnym byle g….em nie wyskoczą”!
.
„Lato z Radiem” i ” Program pierwszy PR” miały swoje lepsze i gorsze chwile, a czasem i chwile obrzydliwe, gdy antenę radia pod koniec epoki Gierka przejęli prymitywni, nachalni propagandyści ze swoimi propagandowymi wstawkami pod nazwą „Tu Jedynka”. Z przykrością trzeba powiedzieć, że niektórzy z szanowanych i występujących do dziś w TVP redaktorów dali swoje głosy audycjom „Jedynka dla kretynka” – jak ją wtedy określali Polacy. Jak można przeczytać na stronie PR: „Niestety nie zachowała się żadna audycja” z tego okresu. No cóż, wcale się nie dziwię, taki wstyd!
.
Od kilku dni przestawiłem radio na „Jedynkę”. Dawno jej nie słuchałem, podobnie jak i audycji „Lata z Radiem”. Ze zdziwieniem zauważyłem, że w międzyczasie wypadła z „Lata z Radiem” prognoza pogody w obcych językach, a w skrótach wiadomości oprócz innych „ważnych” języków nie są już nadawane wiadomości w języku rosyjskim, choć paradoksalnie w czołówce „Lata z Radiem” jeszcze język rosyjski pozostał. Wiadomości w języku rosyjskim zastąpiły natomiast wiadomości w języku ukraińskim.

.

Nie wiem czy ma być to politycznie poprawny „gest Kozakiewicza” w stosunku do Rosji, czy politycznie poprawny ukłon w stronę Ukrainy, której obywateli mieszka już w Polsce oficjalnie 2 mln (nie oficjalnie mówi się o 3-4 mln). Fakt faktem, język ukra, pardon język rosyjski, przynajmniej w Krakowie słyszy się na każdym kroku. Tak! Ukraińcy w rodzinach i między sobą rozmawiają po rosyjsku! Wszędzie! Na budowach, przez telefon i na niedzielnych rodzinnych spacerach z dziećmi. Język ukraiński w Krakowie można jedynie usłyszeć w cotygodniowych audycjach Radia Kraków przeznaczonych dla polskich Łemków.
.
Nie wiem kto zarządził takie lingwistyczne zmiany w audycji „Lato z Radiem”. Śmiem twierdzić, że mentalnie, oraz poziomem wiedzy nie różni się ta osoba (lub osoby), od propagandystów z czasów „późnego” Gierka! Być może to nawet któryś z ich potomków tak się intelektualnie obecnie wysilił? Wszak jak pouczają polskie przysłowia: „Niedaleko pada jabłko od jabłoni!” i „Czym skorupka za młodu nasiąknie tym na starość trąci!”. Chyba, że jest to poprawnie polityczny hołd składany ukraińskim nacjonalistom spod znaku UPA i Bandery zarządzony przez GTW (Grupę Trzymającą Władzę) w Polsce?

Żurek Janusz

zjanusz

Napisane przez:

Z urodzenia (1949) optymista, z wykształcenia inżynier elektryk (AGH), z zawodu elektronik, z poglądów liberalny (wolnościowy) konserwatysta.

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły