„Świat zgromadził energię do tego, by 2018 rok był oszałamiający i pełen wstrząsów”. Tak uważa Saxo Bank, duński bank inwestycyjny, który już piętnasty rok z rzędu publikuje swoje „Szokujące przepowiednie”. Teraz również przedstawił dziesięć punktów, które wstrząsną światem w nadchodzącym roku. A może i nie wstrząsną — jak to się mówi, lepiej nie zapeszać.

Chiński gigant internetowy — międzynarodowa korporacja Tencent Holdings — będzie największa na świecie: już teraz udziały korporacji dwukrotnie podrożały. Imponuje też dokonana przez nią niedawno monetyzacja komunikatora WeChat skupiającego miesięcznie miliard użytkowników!

Jeśli wierzyć Duńczykom, nowy rok będzie pod wieloma względami chiński. Na przykład makrostrateg z Saxo Bank Van-Petersen dowodzi, że 2018 rok będzie ostatnim szczęśliwym rokiem bitcoina. A potem przepadnie jego sława. Kto ją zdusi? Chiny, w których pojawi się państwowa kryptowaluta i zakaz kopania jakichkolwiek innych aktywów cyfrowych. Ponadto Chiny — „bezwzględny lider wśród importerów ropy” — będą zawierać kontrakty na ropę naftową denominowane wyłącznie w juanach. Możemy się więc spodziewać pojawienia nowej waluty — petrojuana.

Ale jak jeden się wzbogaca, inny biednieje. W 2018 roku, mówią specjaliści z duńskiego banku, euro dokona ostatniego zrywu przed… tragicznym upadkiem. I japoński jen czeka dokładnie to samo: katastrofalny nieuchronny upadek, przy czym gwałtowniejszy niż upadek euro.

Dobrze, że przynajmniej rand południowoafrykański będzie przodował wśród walut rozwijających się rynków i wyraźnie zbliży się zarówno do euro, jak i do jena. Saxo Bank w ogóle sugeruje, by cieszyć się z sukcesów Afryki. Zimbabwe zdaniem banku w ogóle przywróci sobie sławę „spichlerza Afryki”, i życie na Czarnym Kontynencie zaczyna się układać. Niepokoi tylko, że zdaniem banku najpierw ma dojść do „demokratycznych procesów” w Afryce, a dopiero potem do obiecywanych pozytywnych zmian w gospodarce.

Jest jedna tylko niewątpliwie dobra i wcale nieszokująca prognoza z Kopenhagi: męska twarz światowego biznesu z wolna przeistacza się w twarz kobiecą. Główny ekonomista Saxo Bank Steen Jakobsen przekonuje, że liczba business women będzie rosnąć w tempie geometrycznym. W 2018 roku firm zarządzanych przez kobiety na liści czasopisma Fortune będzie nie trzydzieści parę, jak teraz, lecz ponad sześćdziesiąt. Błahostka oczywiście w kontekście listy złożonej z pięciuset pozycji, ale to takie miłe, takie miłe!

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.