„Jak rozumiem, szukają statku i założę się, że go znajdą” – powiedział Bloombergowi. Seele zauważył, że do układania rur na płytkich głębokościach „supertechnologie nie są niezbędne” i konieczne jest jedynie znalezienie odpowiedniego statku.

Pod koniec ubiegłego roku prezydent USA Donald Trump podpisał budżet na obronę, który przewiduje między innymi sankcje wobec gazociągów Nord Stream 2 i Turkish Stream. Waszyngton zażądał, aby firmy prowadzące ich układanie natychmiast zaprzestały budowy. Firma Allseas, która zajmuje się układaniem Nord Stream 2, już zawiesiła prace.

Minister energii Aleksander Nowak powiedział, że budowę Nord Stream 2 może ukończyć statek „Akademik Czerski”, ale jego dodatkowe przygotowanie zajmie trochę czasu.

Kilka dni temu statek opuścił port Nachodki na Dalekim Wschodzie, gdzie stał od października, i popłynął do Singapuru. Oczekuje się, że przybędzie tam 22 lutego.

W grudniu oficjalny przedstawiciel Nord Stream 2 AG zauważył, że do ukończenia budowy gazociągu pozostało około 160 kilometrów na dwóch liniach.

Projekt Nord Stream 2 obejmuje budowę dwóch nitek gazociągu o łącznej przepustowości 55 miliardów metrów sześciennych gazu rocznie od wybrzeża Rosji przez Morze Bałtyckie do Niemiec. Gazociąg będzie przebiegał przez wody terytorialne lub wyłączne strefy ekonomiczne Rosji, Finlandii, Szwecji, Danii i Niemiec.

Kto za, kto przeciw? Kto się wstrzymał?

Niemcy i Austria wspierają rosyjski projekt, ponieważ są zainteresowane niezawodnymi dostawami paliwa. Norwegia również jest za budową gazociągu, ponieważ jej rząd jest właścicielem 30 procent akcji Kvaerner, jednego z wykonawców robót budowlanych.

Litwa, Łotwa i Polska krytykują Nord Stream 2, nazywając ten projekt politycznym. Ponadto Ukraina sprzeciwia się budowie, obawiając się utraty przychodów z tranzytu rosyjskiego gazu. Przeciw są także Stany Zjednoczone, które planują dostarczać własny skroplony gaz ziemny do Europy. Ponadto w Kongresie USA przygotowano projekt ustawy przewidujący nałożenie sankcji na uczestników projektu.

Moskwa wielokrotnie podkreślała, że Nord Stream 2 ma charakter wyłącznie gospodarczy i realizuje europejskie interesy. Ponadto rzeczniczka MSZ Maria Zacharowa skrytykowała sankcje wobec uczestników projektu energetycznego, nazywając je nową rundą rusofobii.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.