Bloomberg poinformował w środę, iż prezydent USA Donald Trump bierze pod uwagę odłożenie wprowadzenia ceł importowych na samochody. Zwłoka w ich wprowadzeniu może sięgnąć nawet sześciu miesięcy.

Dla Waszyngtonu może to oznaczać ominięcie problemu zerwania negocjacji z Unią Europejską i Japonią. Trump prowadzi wojnę handlową nie tylko z Chinami, ale także zaostrza relacje z dotychczasowymi sojusznikami. Walka na cła na zbyt wielu frontach może mieć dwojakie skutki.

Dwie wersje tej samej historii

Z jednej strony Trump może ugruntować swoją pozycję „szalonego przywódcy”, który nie cofnie się przed niczym i tym samym może wywrzeć spodziewany nacisk na stolicach, które nie chcą poddać się amerykańskiej presji. Z drugiej strony taka „strategia szaleńca” niesie niebezpieczeństwo większego skłócania państw ze Stanami Zjednoczonymi, a nie budowania z nimi wspólnego frontu wobec Chin, gospodarczego rywala USA numer jeden.

Podzieleni odnośnie oceniania decyzji swojego prezydenta są również doradcy. Trump i niewielkie grono jego współpracowników, w tym szef resortu handlu Wilbur Ross i doradca ds. handlu Peter Navarro opowiadają się za wprowadzeniem nowych ceł wbrew opiniom innych doradców. Ale nawet zwolennicy ceł na importowane samochody wciąż jeszcze debatują nad skalą tego przedsięwzięcia. Natomiast inni doradcy, w tym przedstawiciel USA ds. handlu Robert Lighthizer, który prowadzi negocjacje z UE i z Japonią, wzywają Trumpa do odłożenia decyzji.

Resort handlu USA w połowie lutego przedstawił Białemu Domowi raport, w którym – jak pisze agencja dpa – import samochodów uznano za zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego. Otworzyło to Trumpowi drogę do zdecydowania w ciągu 90 dni o nałożeniu specjalnych ceł. Już wcześniej Trump mówił o 25-procentowych stawkach na auta, co miałoby pomóc w zmniejszeniu deficytu handlowego USA oraz stworzeniu miejsc pracy w kraju. Termin podjęcia decyzji upływa 18 maja.

Bloomberg informuje, iż we wtorek na spotkaniu w Białym Domu wsparcie uzyskało odłożenie wprowadzenia ceł na importowane samochody na okres do 180 dni. Decyzja w tej sprawie ma być ogłoszona przed końcem tygodnia. Według Bloomberga urzędnicy z resortu Rossa i biura Lighthizera na spotkaniach przy drzwiach zamkniętych z przedstawicielami innych krajów i reprezentantami przemysłu motoryzacyjnego od kilku tygodni dają do zrozumienia, że prezydent odłoży decyzję w sprawie ceł na samochody i że te cła nie spowodują załamania się prowadzonych obecnie negocjacji handlowych.

WARTO WIEDZIEĆ:

Leave a Reply