Wcześniej Ministerstwo Obrony poinformowało, że w nocy z 5 na 6 stycznia została udaremniona próba ataku terrorystów z użyciem dronów na bazę lotniczą Hmeimim i punkt zaopatrzenia marynarki wojennej w Tartusie. Wykryto 13 niewielkich niezidentyfikowanych celów powietrznych zbliżających się do rosyjskich obiektów wojskowych. Jak poinformował oficjalny periodyk Ministerstwa Obrony Rosji „Krasnaja Zwiezda”, drony, które zaatakowały bazę lotniczą, wystartowały z rejonu na południowy zachód od strefy deeskalacji Idlib kontrolowanego przez grupy umiarkowanej opozycji. Podkreślono, że w związku z tym Ministerstwo Obrony Rosji wysłało listy do szefa sztabu generalnego tureckich sił powietrznych Hulusi Akaru i szefa Narodowej Organizacji Wywiadowczej państwa Hakanu Fidanu. Im bardziej zbliżamy się do uregulowania syryjskiego kryzysu, tym więcej jest prowokacji ze strony niezadowolonych z wyników rozmów w Astanie i przyszłego kongresu nt. dialogu narodowego Syrii w Soczi, którzy nie chcą rozejmu w Syrii zapewnionego przez Rosję, Turcję i Iran. Atak dronów na rosyjskie obiekty w Syrii trzeba rozpatrywać właśnie w tym kontekście. Prawdopodobnie w szeregi umiarkowanej opozycji, odpowiedzialności za którą podjęła się Turcja, przenikły obce elementy terrorystyczne, które chcą zerwać osiągnięte w Astanie porozumienia w sprawie stref deeskalacji — oznajmił Oktay. Według niego w najbliższej przyszłości podobne prowokacje prawdopodobnie będą się powtarzać.

Państwa gwarantujące syryjski rozejm powinny ściślej i konkretniej omawiać wszystkie kwestie związane z procesem uregulowania w Syrii. W miarę zbliżania się Kongresu w Soczi częstotliwość kontaktów miedzy stronami na różnych szczeblach powinna rosnąć. Głównym warunkiem osiągnięcia rezultatu w Syrii jest współpraca Rosji, Turcji i Iranu — podkreślił ekspert.

Dodał, że Rosja i Turcja powinny kontynuować współpracę na rzecz zapewnienia pokoju w Syrii bez względu na prowokacje i problemy, których może być coraz więcej.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.