Krym jest częścią składową Federacji Rosyjskiej, na którego terytorium obowiązuje wyłącznie rosyjska suwerenność – powiedział polityk w wywiadzie dla Sputnika.

Jak podkreślił, po przyłączeniu półwyspu do Rosji zmieniły się także granice szelfu kontynentalnego, z czym strona ukraińska „musi się pogodzić”.

W dniach 10-14 czerwca w Hadze odbywają się przesłuchania w ramach dochodzenia, zainicjowanego przez Ukrainę przeciwko Rosji w 2016 roku na podstawie Konwencji ONZ o prawie morza.

Pozew dotyczy między innymi praw Kijowa do zasobów Morza Czarnego i Azowskiego, żeglugi w Cieśninie Kerczeńskiej, ochrony środowiska morskiego i podwodnego dziedzictwa kulturalnego. Ukraina domaga się zaprzestania rzekomego łamania prawa i odszkodowania za poniesione straty.

Rosyjskie MSZ uważa natomiast, że Ukraina zwróciła się do sądu nie po to, aby uregulować spór odnośnie interpretacji czy zastosowania Konwencji o prawie morza, a żeby wywalczyć „prawne” uznanie swojej „suwerenności nad Krymem”.

Krym stał się rosyjskim regionem po przeprowadzonym tam w marcu 2014 roku referendum, na którym 96,77% wyborców republiki i 95,6% mieszkańców Sewastopola zagłosowało za przyłączeniem się do Rosji. Krymskie władze przeprowadziły referendum po przewrocie państwowym na Ukrainie, do którego doszło w lutym.

Zobacz również: Ukraińcy chcą od Rosji miliardów dolarów za Krym

W kwietniu tego samego roku władze Ukrainy zaczęły operację wojskową przeciwko proklamowanym w trybie jednostronnym DRL i ŁRL, które ogłosiły swoją niepodległość po wydarzeniach z lutego. Jak wynika z ostatnich danych ONZ w konflikcie zginęło ponad 10 tys. osób.

Leave a Reply