„Oni mają do nas jedną pretensję, dotyczącą rakiety „Iskander M”, co do której — według ich tajnych danych — mają jakoby dowody na to, że ją przetestowaliśmy. Z pełną odpowiedzialnością oświadczam wam, że żadnych testów i żadnej rakiety o takim zasięgu działania nie wypróbowywaliśmy, i o tym pan Pompeo (sekretarz stanu USA Mike Pompeo — red.) wie” — powiedział Szamanow w czwartek na plenarnym posiedzeniu Dumy Państwowej.

Szamanow dodał, że oświadczenia Stanów Zjednoczonych o tym, że Rosja narusza Układ o całkowitej likwidacji rakiet pośredniego zasięgu, „to otwarty blef, po raz kolejny przypinają nam łatkę”.

Szamanow przypomniał o spotkaniu, jakie miało miejsce pomiędzy M. Pompeo i kierownikami rosyjskich służb specjalnych: szefem Służby Wywiadu Zagranicznego Federacji Rosyjskiej Siergiejem Naryszkinem, szefem FSB Aleksandrem Bortnikowem i świętej pamięci naczelnikiem rosyjskiego wywiadu wojskowego Igorem Korobowem.

Według słów Szamanowa M. Pompeo „zapraszał trzech kierowników naszych służb specjalnych na czele z Naryszkinem, Bortnikowem i świętej pamięci Korobowem. Zadali mu konkretne pytanie: „No jeśli nie chce Pan powiedzieć wszystkim, to nam proszę powiedzieć, w końcu jesteśmy kolegami po fachu”. „Nic nie mówią, nic nie pokazują” — dodał rosyjski deputowany.

Szamanow wyjaśnił, posiłkując się slajdami wideo, „na czym polegają nasze główne pretensje do Amerykanów”.

Pierwsza to dwie bazy przeciwrakietowe, jedna w Rumunii i druga — w trakcie budowy — w Polsce. Rozmieszczono tam pociski antyrakietowe, o których wcześniej mówili, że nie są przeciwko komuś skierowane, a potem, że przeciwko Iranowi, ale tak naprawdę skierowane są przeciwko nam i my nie możemy tego nie zauważać — powiedział Szamanow.

Rosyjski deputowany wyjaśnił, że „ich istota ma charakter techniczny — zamiast pocisków przechwytujących, rozmieszczonych w bazach w odległości 50-150 km, nietrudno podrzucić rakiety o zasięgu od 900 do 1,5 tys. km, których lot trwa od 8 do 15 minut, co całkowicie zaprzecza tej umowie”.

„Druga to aktywne korzystanie z latających aparatów bezzałogowych wyposażonych w technologię pocisków manewrujących. Chodzi o znane nam drony” — dodał przewodniczący komitetu ds. obrony.

I po trzecie, dodał Szamanow, „od 2000 roku — i mówił o tym wczoraj kierownik Sztabu Generalnego, nalegamy, żeby nie przeprowadzać testów rakiet służących jako cele wyposażonych w technologie rakietowe, co pozwala im w istocie rozwijać i doskonalić tę broń, która podchodzi pod tę kategorię rakiet”.

„Nie zamierzamy się przed nikim usprawiedliwiać i nie jesteśmy krajem, któremu można stawiać ultimatum” — powiedział też Szamanow.

Według jego słów „dzięki wysiłkom Dumy Państwowej, rządu zostały podjęte środki, państwo i nasze państwa sojusznicze mają niezawodną ochronę, dlatego możemy być pewni jutra”.

Leave a Reply