Dodatek Rodzina 500+ doskonale spełnia spełnia swoją rolę jako koło ratunkowe dla rodzin wielodzietnych oraz jako zachęta do powiększania rodzin dla tych, którzy wahali się, czy stać ich na drugie i kolejne dziecko.

Ekonomiści wieszczyli, że z pracy masowo zaczną odchodzić kobiety. I rzeczywiście pod koniec pierwszego kwartału 2018 możemy powiedzieć z całą mocą: w pierwszym roku obowiązywania programu z rynku pracy wypadło ich 50 tys. Ale to niekoniecznie zła wiadomość. Statystyki GUS pokazują, że z pracy rezygnowały zazwyczaj kobiety słabo wykształcone i słabo zarabiające — najczęściej te pracujące za równowartość pensji minimalnej. Często ponosiły nieadekwatnie wysokie koszty np. dojazdu do pracy. Ich masowy bunt stanowić może sygnał dla pracodawców, że muszą zaoferować lepsze warunki, jeśli nie chcą tracić pracownic.

Dzięki 500+ Polska awansowała na 7. miejsce krajów, które na cele społeczne przeznaczają największą pulę pieniędzy. Z danych Eurostatu wynika bowiem, że na wsparcie rodzin rząd PiS przeznaczył 10 mld euro (2,5 proc. PKB).

A jednak na horyzoncie widać problemy, które w dłuższej perspektywie może przynieść flagowy program PiS. Mówi o nich dla portalu Business Insider Marcin Lipka, analityk z cinkciarz.pl. Uważa on, że pobieranie przez najbiedniejsze rodziny dodatku na pierwsze dziecko będzie je blokowało na drodze do podnoszenia swojego statusu. Ekspert obawia się, że takie rodziny będą świadomie balansować na granicy progu dochodowego, byle tylko dodatku nie stracić. To zaś będzie wiązało się z coraz większym ryzykiem długotrwałego bezrobocia i wypadnięcia z rynku pracy na stałe. Lipka potwierdza też, że kobiety pobierające 500+ często nie odprowadzają też składek emerytalnych, co będzie miało katastrofalne skutki w przyszłości. Wprawdzie rząd Mateusza Morawieckiego rozważa wprowadzenie emerytur obywatelskich, jednak na razie to tylko sfera planów.

– Wyjątkowo martwić może fakt, że aktywność zawodowa rodziców w gospodarstwach domowych, gdzie pobierane jest świadczenie na pierwsze i jedyne dziecko, wynosi średnio tylko 69,7 proc. W przypadku rodzin z jednym dzieckiem, gdzie 500 plus nie jest otrzymywane (przekroczone kryterium dochodowe), aktywność zawodowa jest nieporównywalnie większa i wynosi 89 proc — mówi ekspert. Według danych z Ministerstwa Pracy około 350-400 tys. osób wychowujących jedno dziecko i otrzymujących dodatek. nie szuka pracy, jest bierna zawodowo.

Statystyki GUS pokazują zresztą drastyczny spadek wskaźnika aktywności młodych kobiet: spadły one do najniższego poziomu od około20 lat. Dlatego aby zapobiec dalszemu pogłębianiu się tego kryzysu, ekspert postuluje korekty 500+. Muszą one jednak zostać starannie przemyślane — tak, aby nie odebrać wsparcia najbardziej potrzebującym, ale też tak, aby nie demotywować do podejmowania pracy.

– Brak podniesienia kryterium dochodowego w programie 500 plus lub zachęt podatkowych do podjęcia zatrudnienia wśród najsłabiej sytuowanych rodzin będzie utrwalać ich bierność zawodową. W rezultacie 500 plus, zamiast poprawić sytuację finansową tych gospodarstw domowych zacznie działać w przeciwnym kierunku — ostrzega Marcin Lipka.

I trudno odmówić mu słuszności. Wsparcie rodzin — tak. Wypaczenia — nie.

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.