Poinformował o tym poseł Marek Opioła z PiS.

— Zaprosiłem na nie ministra sprawiedliwości, prokuratora generalnego oraz szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, aby przedstawili członkom komisji informacje na temat zatrzymań i prowadzonego śledztwa w sprawie o szpiegostwo — powiedział mediom.

— Chciałbym zwrócić uwagę na to, że posłowie z komisji do spraw służb specjalnych — ja też zasiadam i pracuję w tym organie Sejmu — zaplanowali posiedzenie, na którym chcemy również rozważyć możliwość zmiany prawnej i definicji szpiegostwa — dodał Jarosław Krajewski, również z PiS. Dodał, że nastąpiła pewna „liberalizacja kar” jeśli chodzi o szpiegostwo o że należy rozważyć ich zaostrzenie: — Myślę, że warto zwrócić uwagę na to, że w XXI w. mamy jednak to szpiegostwo choćby w cyberprzestrzeni i myślę, że z punktu widzenia odpowiedzialnych polityków najważniejszą kwestią pozostaje sprawa zagwarantowania naszym obywatelom bezpieczeństwa i zakładam, że ponad podziałami politycznymi również sięgniemy do tej definicji, jeśli chodzi o szpiegostwo.

Za pretekst posłużyło piątkowe zatrzymanie dwóch mężczyzn, Polaka i Chińczyka. Weijng W. był jednym z dyrektorów polskiego oddziału Huawei, zaś Piotr D. — byłym oficerem ABW, obecnie zatrudnionym w sieci komórkowej Orange. Obaj mężczyźni podejrzani są o „szpiegostwo na szkodę Polski” i zostali aresztowani na 3 miesiące. Stanisław Żaryn poinformował, że w toku sprawy przeszukano mieszkania podejrzanych, a zatrzymań dokonano w związku z informacją i dowodami zgromadzonymi przez ABW. Mężczyznom grozi do 10 lat więzienia. Jakie technologiczne lub wojenne tajemnice zdradzili obcemu wywiadowi? Tego nie wiadomo.

Wiadomo natomiast, że firma Huawei wydała oświadczenie, w którym zapewniła, że przestrzega prawa w krajach, w których ma swoje oddziały. Natomiast Pełnomocnik rządu ds. cyberbezpieczeństwa Karol Okoński powiedział, że działania Huaweia są od dawna analizowane przez polskie służby. — Okoliczności coraz bardziej wskazują na to, że niektórych dostawców finalnie może będziemy musieli faktycznie wykluczyć z udziału na rynku IT w Polsce — zagroził.

Jak donosi serwis Telko, zatrzymania dokonane przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego mogą mieć związek z „bezpieczeństwem oraz integralnością rządowej sieci specjalnej CATEL”. Dostęp do niej mogli mieć właśnie dwaj zatrzymani mężczyźni. Stanisław Żaryn zapowiada, że to dopiero początek zatrzymań.

Huawei mierzył się z oskarżeniami o bycie narzędziem chińskiego wywiadu ze strony USA, Australii i Nowej Zelandii. Jednak na razie niczego korporacji nie udowodniono. Jak donosi portal branżowy Spider’s Web, „jedyna potwierdzona jak dotąd afera szpiegowska, w którą zamieszana była firma Huawei to dzieło… amerykańskiej agencji NSA. Z dokumentów NSA ujawnionych w 2014 r. wynika, że Amerykanie w 2009 r. dysponowali backdoorami na serwerach Huawei, które miały im pomóc w znalezieniu jakichkolwiek dowodów potwierdzających szpiegowską działalność chińskiego producenta na rzecz władz ChRL”.

Co ciekawe, Karol Okoński zaznacza, że w sprawie dwóch aresztowanych mężczyzn „zarzuty dotyczą indywidualnych działań i nie są bezpośrednio związane z firmą Huawei”.

Ciężko się więc w tym wszystkim połapać, gdyż stoi to w niejakiej sprzeczności z ostrzeżeniami dotyczącymi zniknięcia firmy z rynku i zapowiedzią dalszych aresztowań. Jedno jest pewne: nadarzyła się okazja, być może długo wyczekiwana — aby rząd znów mógł skupić się na swojej obsesji, wedle której szpiegiem czy „agentem” może zostać każdy, kto nie bierze udziału w ksenofobicznym festiwalu, choćby byłby to Lech Wałęsa udzielający wywiadu rosyjskiemu medium.

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

3 komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.