„W maju 2019 roku ukraińskie służby specjalne zorganizowały kolejną prowokację, bezpodstawnie uznając za persona non grata pracownika Konsulatu Generalnego Rosji we Lwowie. Jak zwykle nie było dowodów na jego nielegalną działalność, czy działalność wykraczającą poza wypełnianie obowiązków zawodowych związanych z pracą urzędu konsularnego” – podano w rosyjskiej służbie dyplomatycznej.

W odpowiedzi na tak nieprzyjazny i nieuzasadniony ruch Kijowa strona rosyjska „została zmuszona do zadeklarowania, na zasadzie wzajemności, persona non grata pracownika Konsulatu Generalnego Ukrainy w Petersburgu”. „Fakt, że SBU od trzech miesięcy zwlekało z ogłoszeniem tych informacji, najwyraźniej ma związek z wewnętrznymi gierkami politycznymi na Ukrainie”, podkreślił rosyjski MSZ.

Wcześniej rosyjski dyplomata został uznany za persona non grata na Ukrainie, poinformowały służby bezpieczeństwa tego kraju. Według resortu konsulat generalny we Lwowie otrzymał pewne dane od miejscowego mieszkańca, który rzekomo został zwerbowany przez rosyjskie służby specjalne w 2014 roku. Dyplomata opuścił już kraj, a Ukrainiec jest podejrzany w sprawie o zdradę stanu. Grozi mu do 15 lat więzienia. Biuro prasowe Służby Wywiadu poinformowało Sputnik, że komunikatu SBU komentować nie będzie.

Leave a Reply