Urzędnicy, którzy „pełnią szczególnie odpowiedzialne funkcje w organach władzy państwowej Ukrainy”, są podejrzewani o przekroczenie uprawnień służbowych, a także działania skierowane na przejęcie władzy czy obalenie ustroju konstytucyjnego w kraju. Jak podkreśliła w swoim oświadczeniu Warczenko, chodzi o wydarzenia z 25 listopada 2018 roku, kiedy w Cieśninie Kerczeńskiej doszło do incydentu z udziałem okrętów Marynarki Wojennej Ukrainy i rosyjskich pograniczników.

Zobacz też: Poroszenko oskarżony o zdradę stanu

20 maja Andriej Portnow, który pełnił funkcję zastępcy szefa administracji byłego prezydenta Ukrainy Wiktora Janukowycza, złożył oświadczenie w Państwowym Biurze Śledczym przeciwko byłemu szefowi państwa Petro Poroszence, oskarżając go m.in. o zdradę stanu. Jak wytłumaczył, złożył wniosek właśnie 20 maja, ponieważ tego samego dnia były prezydent stracił immunitet w związku z objęciem urzędu zwycięzcy wyborów prezydenckich Wołodymyra Zełenskiego.

Incydent w Cieśninie Kerczeńskiej

Rankiem 25 listopada okręty Marynarki Wojennej Ukrainy „Berdiańsk”, „Nikopol”, a także holownik „Jany Kapu” naruszyły granicę państwową Rosji i przez kilka godzin wykonywały niebezpieczne manewry, nie reagując na uzasadnione żądania rosyjskich wojskowych.

Straż graniczna zatrzymała ukraińskie okręty przy użyciu broni. Trzech marynarzy zostało lekko rannych. Na pokładzie były 24 osoby, w tym dwóch pracowników SBU. Wszyscy zostali oskarżeni o nielegalne przekroczenie granicy państwowej i aresztowani.

Prezydent Rosji Władimir Putin nazwał ten incydent wstępnie przygotowaną prowokacją, której Petro Poroszenko potrzebował w przededniu wyborów prezydenckich z powodu niskiego poparcia. Szef państwa podkreślił, że straż graniczna wypełnia obowiązek ochrony granicy.

Leave a Reply