Minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej Marek Gróbarczyk podkreśla w większości swoich wypowiedzi, że obawy, o których mówią Rosjanie są bezpodstawne. W poniedziałkowym materiale „Naszego Dziennika” polityk nazywa wszelkie oskarżenia o wywołanie zagrożenia ekologicznego „wyssanymi z palca”.

Polityk sugeruje także, że Rosja lobbuje przeciwko inwestycji oraz próbuje politycznie oddziaływać na projekt. Minister rozwiał wątpliwości i poinformował, że inwestycja nie ma żadnych opóźnień, dodając, że w sprawie budowy prowadzone są konsultacje także na szczeblu unijnym.

Mamy absolutną zgodność prawną – zarówno jeśli chodzi o prawo polskie, unijne, jak i chociażby wymogi, obostrzenia środowiskowe – podkreślił Gróbarczyk.

Odniósł się również do wydanych przez KE wcześniejszych zaleceń na temat wstrzymania prac. Według niego zalecenia wydano jeszcze zanim został wybrany unijny komisarz, dlatego można uznać, że rekomendacje zostały przedstawione nieco na wyrost.

„(…) A w związku z tym, że komisarza nie było, to ta aktywność wydaje się w tym przypadku nadgorliwością, albo po raz kolejny mamy do czynienia z lobbystycznym działaniem Federacji Rosyjskiej – zaznaczył minister.

Rosja ma wątpliwości

Budowa kanału przez Mierzeję Wiślaną ma według polskich władz zagwarantować Polsce swobodny dostęp z Zalewu Wiślanego do Bałtyku z pominięciem kontrolowanej przez Rosję Cieśniny Piławskiej. Kanał ma powstać w miejscowości Nowy Świat i liczyć około 1,3 tys. m długości i 5 m głębokości.

Mówiąc o projekcie przekopu Mierzei Wiślanej, prezes PiS Jarosław Kaczyński nazywał budowę kanału „demonstracją polskiej suwerenności”. Ten przekop jest ważny ekonomicznie dla Elbląga i dla tej części województwa warmińsko-mazurskiego, ale to jest także pewna demonstracja polskiej suwerenności. Takie pokazanie, że czasy kiedy Rosjanie nam dyktowali, co my możemy, a czego nie możemy na naszym terytorium, się skończyły. Polska musi ostatecznie zrzucić z siebie wszelkie pozostałości tego statusu państwa zależnego — mówił na temat inwestycji Kaczyński.

Tymczasem strona rosyjska wyraża szereg obaw, związanych z polskim projektem budowy kanału.

„Projekt, który przedstawia polska strona, niesie ryzyko dla ekologii zalewu i w ogóle dla istnienia Mierzei Wiślanej, która pojawiła się w XVI wieku” – mówił w wywiadzie dla rosyjskich mediów gubernator obwodu kaliningradzkiego Anton Alichanow, podkreślając, że tak w ogóle bez uzgodnienia ze stroną rosyjską jest on nielegalny, ponieważ dotyczy interesów obydwu państw.

Gubernator dodał również, że budowa kanału stanowi zagrożenie dla występujących tam tarlisk ryb. „Obawiamy się, że znikną u nas ryby, ponieważ zmieni się poziom zasolenia wody w zalewie. Również po polskiej stronie, gdzie planowane są prace, związane z budową, odbywa się tarło różnych gatunków.

Zdaniem rosyjskiego polityka konieczność przekopu Mierzei Wiślanej w ogóle jest wątpliwa.

Kanał, jak mówi strona polska, ma powstać, żeby zapewnić stabilne wpływanie statków do portu w Elblągu. Ale mogą one przecież przechodzić przez Kaliningradzki Kanał Morski i tego prawa nikt jej nigdy nie odbierał – nie było żadnych problemów, żadnego zakazu ani ograniczenia – podkreślił gubernator.

Mierzeję przekopią Belgowie

W październiku poinformowano, że Urząd Morski w Gdyni przekazał teren pod budowę kanału przez Mierzeję Wiślaną polsko-belgijskiemu konsorcjum firm N.V. Besix SA, NDI S.A. i NDI Sp.z o.o. Wykonawca prac jest już na placu budowy.

Po wejściu na teren budowy konsorcjum ma się zająć zabezpieczeniem terenu. Trwają też prace nad harmonogramem prac budowlanych oraz dokumentami kontraktowymi. 

Przypomnijmy, 4 października w Elblągu podpisano umowę z polsko-belgijskim konsorcjum na budowę kanału żeglugowego przez Mierzeję Wiślaną, który połączy Zalew Wiślany z Zatoką Gdańską i będzie przebiegać w bezpośrednim sąsiedztwie obwodu kaliningradzkiego. Wykonawca został wybrany w drodze przetargu. Najkorzystniejszą ofertę złożyła belgijska spółka N.V.Besix SA ze spółkami NDI SA oraz NDI sp. z o.o z ofertą 992 mln 270 tys. 523 zł za wykonanie pierwszego etapu prac. Na kolejne etapy prac przetarg zostanie dopiero rozpisany.

Oprócz ministra Gróbarczyka podpisy pod umową złożyli dyrektor Urzędu Morskiego w Gdyni kapitan żeglugi wielkiej Wiesław Piotrzkowski oraz przedstawiciele polsko-belgijskiego konsorcjum prezes NDI Małgorzata Winiarek – Gajewska oraz menedżer regionalny firmy Besix, Nic de Roeck.

Jak zapowiedziało ministerstwo pierwsze jednostki przepłyną nową drogą wodną w 2022 roku.

Mierzeja Wiślana i Zalew Wiślany są częścią obszaru Natura 2000, dlatego w plany jej przekopu zaangażowała się Komisja Europejska, która kilkakrotnie wyrażała wątpliwości co do tego, czy przekop będzie rzeczywiście miał — jak twierdzą polskie władze — jedynie „nieznaczący wpływ” na środowisko. Przeciwko budowie występują także ekolodzy, którzy podkreślają, że Mierzeja jest obszarem, na którym znajdują się ptasie rezerwaty, które mogą być zagrożone w momencie rozpoczęcia budowy.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.