Aby ocalić ekosystem Ziemi, połowa powierzchni planety powinna zostać objęta ochroną do 2050 roku. Jest to konieczne nie tylko w celu ratowania dzikich zwierząt przed wyginięciem, ale także w celu zachowania przyjaznego człowiekowi ekosystemu. Do takiego wniosku doszli autorzy artykułu opublikowanego w czasopiśmie „Science”.

Do tej pory 3,6% światowych oceanów i 14,7% gruntów mają status chronionych obszarów naturalnych. W 2014 roku kilka krajów ONZ podpisało Protokół z Nagoi, zgodnie z którym 10 % oceanów i 17 % lądów powinno znaleźć się pod ochroną. Zgodnie z najnowszymi wynikami naukowców ze Stanów Zjednoczonych i Chin liczby te powinny być znacznie większe. Do 2030 roku jedna trzecia planety (w tym obszar wodny) powinna stać się strefą chronioną, a do 2050 roku — połowa.

Zdaniem autorów taki środek jest niezbędny do zachowania różnorodności biologicznej na Ziemi. W przeciwnym razie do roku 2050 nasza planeta stanie przed obliczem masowego wyginięcia różnych gatunków dzikich zwierząt. Swoje obliczenia naukowcy przeprowadzili biorąc pod uwagę, że wciąż istnieje wiele gatunków żywych organizmów na Ziemi, które po prostu nie są znane nauce. Według różnych szacunków innych grup badawczych, strefa chroniona musi obejmować od 25% do 75% powierzchni Ziemi. Autorzy artykułu sugerują, aby na następnym kongresie poświęconym bioróżnorodności, który odbędzie się w 2020 roku, wyznaczyć konkretny cel na następne 10 lat — uczynienie 30% planety chronioną strefą naturalną.

Naukowcy podkreślają, że ważne jest, aby prawidłowo zidentyfikować obszary, które wymagają ochrony w pierwszej kolejności. Według nich to przede wszystkim obszary o słabym składzie gatunkowym organizmów żywych. Ochrona połowy powierzchni Ziemi pomoże, zdaniem autorów, utrzymać wygodny ekosystem dla ludzi. Co więcej, jeśli proponowany cel naukowy nie zostanie osiągnięty do 2050 roku, to ludzkość może stanąć przed obliczem poważnego kryzysu żywnościowego i ekologicznego.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.