Ukryte w ufortyfikowanych podziemnych silosach 200-tonowe międzykontynentalne pociski balistyczne są główną przyczyną bólu głowy amerykańskich specjalistów od obrony przeciwrakietowej. Nie da się ich zniszczyć nawet prewencyjnym uderzeniem nuklearnym w obszarze bazowania.

Wojska Rakietowe Przeznaczenia Strategicznego Rosji są gotowe do jednoczesnego wystrzału kilkudziesięciu pocisków R-36M. Każdy wyposażony jest w dziesięć rozdzielających się głowic bojowych z indywidualnym naprowadzaniem na cel i może zrzucić na terytorium wroga ładunek termojądrowy o mocy od pięciu do ośmiu megaton. Oprócz prawdziwych głowic „Satan” przenosi wiele fałszywych, lekkich i ciężkich bloków, które dezinformują systemy obrony przeciwrakietowej wroga podczas zbliżania się głowic do celów.

Silos kompleksu strategicznego „Wojewoda” jest jeszcze bardziej skomplikowaną konstrukcją. Po raz pierwszy na świecie wykorzystano schemat tak zwanego startu granatnikowego. Generator gazu na paliwo stałe tworzy zwiększone ciśnienie w dolnej części zbiornika transportowo-nośnego i wypycha 200-tonową rakietę na wysokość około 20 metrów. Następnie uruchamia się silnik pierwszego stopnia, a pocisk obejmuje kurs bojowy.

Silosy dla pocisków jądrowych są zwykle „wiercone” w gęstym gruncie. Wewnątrz cylindra zawieszony jest kontener transportowo-rozruchowy z wyposażeniem bojowym i systemami kontroli. Cel: w przypadku deformacji szybu pocisk nie zostanie uszkodzony i będzie mógł wyjść bez przeszkód. W momencie wystrzału system amortyzacji jest sztywno blokowany.

Po zawarciu Traktatu o redukcji strategicznych broni ofensywnych (START) Rosja zniszczyła setki silosów z ciężkimi pociskami. Zostały one zatopione wodą, zalane betonem, a same pociski zostały zutylizowane. Teraz na uzbrojeniu Wojsk Rakietowych Przeznaczenia Strategicznego jest około 50 rakiet R-36M „Wojewoda” i kilkadziesiąt UR-100. Ponadto w arsenale są silosowe modyfikacje lekkich „Topolów-M”.

W ostatnich latach Wojska Rakietowe Przeznaczenia Strategicznego stawiają na mobilne lub naziemne systemy — lądowe systemy rakietowe „Jars”. Uważa się, że mobilność zapewnia wysoką przeżywalność — systemy rakietowe są zamaskowane i nieustannie są w ruchu, a dzięki dużej mobilności mogą obyć się bez dróg.

Jednak nikt nie zamierza całkowicie rezygnować ze stacjonarnych wyrzutni silosowych — wraz z lądowymi systemami rakietowymi wojska rakietowe otrzymają również silosowe wersje „Jarsów”. Ponadto w najbliższych latach dyżur bojowy obejmie następca „Wojewody” — ciężki kompleks nowej generacji RS-28 „Sarmat”. Jego zasięg przekracza 11 tysięcy kilometrów, pocisk może przenosić od dziesięciu do 15 wielokrotnych głowic o mocy do 750 kiloton każda. Silosy nowych pocisków będą maksymalnie zabezpieczone fizycznie — w celu pełnego zniszczenia jednego silosu potrzeba co najmniej siedmiu uderzeń jądrowych o wysokiej precyzji.

Leave a Reply