Nie kłamał prezes Jarosław Kaczyński, kiedy w niedawnym wywiadzie dla „Gazety Polskiej” zapowiadał, że jego partia pracuje usilnie nad propozycjami, które mogą poprawić ostatnie niższe notowania PiS w sondażach. Faktycznie, ekipa rządząca przyłożyła się do zadania domowego i odrobiła je na szóstkę. Poparcie znów ma szansę skoczyć do 50 procent.

PiS wróciło bowiem do tej samej strategii, która przyniosła mu wyborcze zwycięstwo w 2015 roku.

Jak stwierdził Krzysztof Łapiński z Kancelarii Prezydenta:

— Toczy się mecz bokserski między rządem a opozycją zakontraktowany na 4 rundy, bo 4 lata. Przez pierwsze 2 lata rząd wyprowadzał celne ciosy, prowadził, kontrolował sytuację, to się przekładało na wysokie sondaże. W trzeciej rundzie ten bokser dostał trochę zadyszki, może zlekceważył przeciwnika. Ale w czasie tej trzeciej rundy ten bokser wrócił do swojej taktyki, która przynosiła zwycięstwo: garda wysoko i celne ciosy.

Na konwencji wszyscy prelegenci byli perfekcyjnie przygotowani, a pakiet nowych rozwiązań socjalnych, które planuje wdrożyć PiS — bardzo bogaty.

Premier Morawiecki zapowiedział obniżenie opłat do ZUS-u dla małych przedsiębiorców, mówi również o programie skrócenia kolejek do lekarzy, jaki powstanie w Ministerstwie Zdrowia, wdrożeniu budowy 100 tys. mieszkań, przekazywaniu na każdego niepełnoletniego ucznia 300 zł przed początkiem roku szkolnego, a także o otwarciu funduszu na remonty dróg gminnych z zasobem 5 mld złotych. Beata Szydło natomiast przedstawiła nowy program dla kobiet — „Mama plus”. Ma on gwarantować darmowe leki dla kobiet w ciąży, a także przedłużenie urlopu wychowawczego dla tych kobiet, które urodzą drugie dziecko niedługo po pierwszym. Ponadto partia Jarosława Kaczyńskiego zamierza wprowadzać dla młodych ludzi (16-25 lat) bony i karnety na imprezy kulturalne oraz sportowe.

— My musimy być w polityce ludźmi bez skazy. Musimy być partią czystych rąk. Nie będzie żadnego zmiłowania dla tych, którzy chcą ręce sobie brudzić — podsumował konwencję prezes. Zawtórował mu Morawiecki junior: — Rzuciliśmy rękawicę wszystkim neoliberałom, którzy uważają, że na podstawie ich notatek z lat 90. można prowadzić politykę.

Wyborcom na pewno spodoba się też fakt, że PiS zaprezentował bardzo pokorną postawę. Prezes przyznał, że były takie momenty, kiedy partia myliła się i podejmowała nienajlepsze decyzje — to uświadomiło działaczom, że poparcie nie jest dane raz na zawsze.

Ostatnie propozycje PiS deklasują opozycję w przedbiegach. Blado wypadła nawet zapowiedź oficjalnego sojuszu wyborczego Platformy i Nowoczesnej na Mazowszu.

— Dziś w Polsce można zrobić różne rzeczy. Za PO wszystko było niemożliwe i to przerastało wasze wyobrażenia. Fakty są takie. Twierdziliście, że 500+ jest niemożliwe, a okazało się, że można uszczelnić system vatowski i przeznaczyć miliardy złotych — triumfował po konwencji w mediach Michał Dworczyk.

PiS jak na razie górą.

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.