Naczelna Rada Pielęgniarek i Położnych wystosowała sprzeciw wobec rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 27 czerwca 2019 r. w sprawie szpitalnego oddziału ratunkowego. Nowe przepisy umożliwiają pracę ratownikom medycznym na innych oddziałach szpitalnych niż SOR. Pielęgniarki wskazują, że ratownicy nie mają takich kompetencji, a wprowadzone zmiany są „co najmniej wyrazem lobbingu określonych środowisk z pominięciem merytorycznego zaplecza środowiska pielęgniarskiego”.

  • Pielęgniarki nie chcą, żeby ratownicy medyczni pracowali na innych oddziałach niż SOR
  • Z taką argumentacją nie zgadzają się ratownicy. Podkreślają, że ich wykształcenie wcale nie jest gorsze od tego, które mają pielęgniarki
  • Rada Pielęgniarek i Położnych torpeduje również pomysł wprowadzenia ratowników na oddziały anestezjologii i intensywnej terapii

„Zawód pielęgniarki i zawód ratownika medycznego – to dwa różne zawody, których status i kompetencje zostały odmiennie uregulowane. Traktowanie tych dwóch zawodów zamiennie jest systemowym i merytorycznym błędem” – czytamy w stanowisku NRPiP

Ratownicy odpierają ataki i piszą, że nadszedł czas, by wyraźnie zaznaczyć, że o zawodzie ratownika medycznego i jego kompetencjach w systemie ochrony zdrowia musi przede wszystkim decydować środowisko ratowników medycznych.

Wystarczy już tej dyskredytacji naszego zawodu przez inne grupy zawodowe, w których prym wiedzie właśnie korporacja pielęgniarek i położnych. Musimy jako całe środowisko ratowników medycznych przeciwstawić się panicznej agresji Zarządu Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych wobec ratowników medycznych – czytamy w stanowisku Polskiego Towarzystwa Ratowników Medycznych.

Pielęgniarka to nie to samo, co ratownik

Kością niezgody jest zapis w rozporządzeniu dotyczący organizacji pracy na SOR-ach. Czytamy w nim, że od 1 stycznia 2021 r. ordynatorem szpitalnego oddziału ratunkowego będzie mógł zostać wyłącznie lekarz posiadający specjalizację w dziedzinie medycyny ratunkowej, a pracę pielęgniarek oraz ratowników medycznych będzie koordynowała pielęgniarka oddziałowa, będąca pielęgniarką systemu lub ratownik medyczny posiadający wykształcenie wyższe i co najmniej 5-letni staż pracy na SOR.

Pielęgniarki w swoim oświadczeniu wskazują, że to duży błąd, bo ratownicy nie mają do tego odpowiednich kompetencji. Wskazują, że pielęgniarka systemu ma zdecydowanie szerszy zakres kwalifikacji zawodowych i umiejętności oraz zdecydowanie szersze uprawnienia do wykonywania świadczeń samodzielnych bez zlecenia lekarskiego i sprawowania całościowej opieki nad pacjentem w szpitalnym oddziale ratunkowym.

– Nadzór i kierownictwo nad wykonywaniem zawodu pielęgniarki w oddziale szpitalnym może sprawować tylko pielęgniarka oddziałowa, co już wielokrotnie potwierdzono w judykaturze – czytamy w oświadczeniu.

Pielęgniarki podkreślają, że przepisy w rozporządzeniu trzeba zmienić i usunąć ten „błąd organizacyjny”, a obecnie ustawodawstwo nie przewiduje możliwości, aby oddział szpitalny, w tym szpitalny oddział ratunkowy – mógł być koordynowany przez pielęgniarkę lub ratownika medycznego. Wskazują, że zmiany w rozporządzeniu podlegają pod skargę do Trybunału Konstytucyjnego.

– Szpitalny oddział ratunkowy może być kierowany tylko przez pielęgniarkę oddziałową będącą pielęgniarką systemu. Wprowadzając możliwość koordynowania szpitalnego oddziału ratunkowego przez pielęgniarkę lub ratownika medycznego, ustawodawca wydał taki zapis bez delegacji ustawowej, co otwiera drogę do złożenia skargi do Trybunału Konstytucyjnego – piszą pielęgniarki.

Z taką argumentacją nie zgadzają się ratownicy. Podkreślają, że ich wykształcenie wcale nie jest gorsze od tego, które mają pielęgniarki.

Nie zgadzamy się z opinią, że ratownicy medyczni nie mają kompetencji m.in. do zarządzania. To właśnie ratownicy medyczni, którzy zmuszeni bezsensowną organizacją kształcenia są zmuszeni do podejmowania kształcenia na studiach II stopnia na kierunkach związanych ze zdrowiem publicznym czy zarządzaniem, nabywają odpowiednie kompetencje i są predysponowani co najmniej na tym samym poziomie jak pielęgniarki do zarządzania zespołami osób – pisze Polskie Towarzystwo Ratowników Medycznych.

Nie dla ratowników na anestezjologii

Rada Pielęgniarek i Położnych torpeduje również pomysł wprowadzenia ratowników na oddziały anestezjologii i intensywnej terapii. Wskazuje, że ratownicy nie mają odpowiedniego przygotowania do działania w tych obszarach i może to nieść ze sobą zagrożenie dla pacjentów.

– Medyczne czynności ratunkowe, do których upoważnieni są ratownicy medyczni, nie są terminem zamiennym z anestezją i intensywną terapią, a ratownik medyczny nie ma prawa wykonywania swojego zawodu w dziedzinie anestezjologii i intensywnej terapii – piszą pielęgniarki.

Ratownicy podkreślają, że chcą bronić swojego zawodu i podnosić jego prestiż. Chcą zatrzymać odpływ ludzi z zawodu i sztuczne przechodzenie do pielęgniarstwa.

– Pora byśmy podjęli kroki, aby doprowadzić do sytuacji, w której system ratownictwa medycznego będzie obsługiwany przez ratowników medycznych, a do zespołów ratownictwa medycznego będą zatrudniani tylko ratownicy medyczni. Wystarczy już wprowadzania na siłę do systemu pielęgniarek i organizowania kursów czy specjalizacji ratunkowych – pisze PTRM.

WARTO WIEDZIEĆ:

Leave a Reply