Podniesienie pensji minimalnej zapowiedział podczas konwencji PiS w Lublinie prezes partii Jarosław Kaczyński. Do końca 2023 roku stawka ma wynieść 4 tys. złotych. Słowa prezesa PiS potwierdza premier Morawiecki.

„Na koniec 2020 roku minimalna pensja będzie wynosiła 3 tys. zł. A na koniec 2023 roku pensja minimalna będzie wynosiła 4 tys. zł” – oświadczył szef PiS podczas konwencji programowej PiS w Lublinie.

Dodał, że celem jego partii celem jest budowa polskiej wersji państwa dobrobytu. „Chodzi nam o dobrobyt realny, wzrost płac, wzrost dochodów społeczeństwa”. Wyjaśnił, że będzie to realizowane poprzez politykę gospodarczą, która wspiera pracowników.

Jarosław Kaczyński zapowiedział radykalny wzrost płacy minimalnej: pod koniec 2020 r. minimalna pensja będzie wynosiła 3 tysiące złotych, a pod koniec 2023 r. będą to już 4 tys. zł. Aktualnie wynosi 2250 zł brutto.

Słowa prezesa partii rządzącej potwierdził premier Mateusz Morawiecki. Na konferencji w Łowiczu polityk ogłosił, że od 2020 roku minimalne wynagrodzenie za pracę wyniesie 2 600 zł, a od stycznia 2021 roku będzie to zapowiadane 3 tys. zł. Zastrzegł jednak, że oczywiście tak będzie w przypadku zwycięstwa PiS w nadchodzących wyborach.

„To minimalne wynagrodzenie od przyszłego roku będzie wynosiło 2,6 tys. zł, a od 1 stycznia 2021 r. zadeklarowaliśmy 3 tys. zł, oczywiście, jeżeli wyborcy powierzą nam misję kontynuacji rządu, co się rozstrzygnie wkrótce” – powiedział Morawiecki.

PiS liderem sondaży

Zgodnie z ostatnimi sondażami partia rządząca ma bardzo duże szanse na powtórzenie poprzedniego sukcesu. Ostatni sondaż IBRiS dla Onetu pokazuje wyraźnie, kto zajmie trzy pierwsze miejsca na podium wyborczym tej jesieni.

Gdyby respondenci biorący udział w badaniu mieli wrzucić głos do urny dziś, to zdecydowanie wygrałaby partia Jarosława Kaczyńskiego (41,5 proc. głosów). 26,6 procent otrzymałaby Koalicja Obywatelska Grzegorza Schetyny, czyli Platforma, Zieloni i Nowoczesna. Brązowym medalistą okazała się Lewica: sojusz zjednoczonych w jeden komitet partii Razem, Wiosny, SLD i ich satelitów (takich jak np. Polska Partia Socjalistyczna, czy Partia Pracy). Uzyskałaby 12,2 procent.

Do Sejmu trafiłby także Paweł Kukiz zrzeszony z Polskim Stronnictwem Ludowym (7,2 procent). Za to postępów od czasów wyników wyborów do Parlamentu Europejskiego nie poczyniła targana rozstaniami i transferami Konfederacja: znalazłaby się minimalnie pod progiem wyborczym z 4,7 procentami.

Sondaż IBRiS dla Onetu wykonano w dniu 26 sierpnia 2019 roku. Próba wynosiła 1100 osób. Zrealizowano go przy pomocy metody wywiadów telefonicznych wspomaganych komputerowo (CATI).

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.