Frank Magnitz, poseł do niemieckiego parlamentu i lider bremeńskich struktur Alternatywy dla Niemiec jest od wczorajszego wieczora w szpitalu.

Policja szuka trzech zamaskowanych mężczyzn, którzy zaatakowali i ciężko zranili Magnitza. Został on zaatakowany po południu, w pobliżu Goetheplatz w Bremie, po tym jak opuścił przyjęcie noworoczne zorganizowane przez lokalną gazetę “Weser-Kurier”. Pobito go do nieprzytomności drewnianą pałką i kopano po głowie gdy leżał na ziemi.

Reklama / Advertisement

Życie zawdzięcza interwencji przechodzącego pracownika budowlanego, który zainterweniował i powstrzymał atak.

67-letni Magnitz jest żonaty i ma sześcioro dzieci. Z wykształcenia jest pedagogiem, a do partii wstąpił w 2013 r.

Za atakiem stoją zapewne bandyci z lewackiej Antify, którzy wielokrotnie odgrażali się AfD i wzywali do fizycznych ataków na nią. Dosłownie w ostatnich godzinach zaczęła narastać psychoza rozprzestrzeniana w mediach społecznościowych, gdy tysiące osób zaczęło brać udział w akcji zainicjowanej przez Nicole Diekmann – dziennikarkę stacji ZDF, która zamieściła hashtag #NazisRaus (Naziści won!). Podobne wpisy zaczęły zalewać Facebooka i Twittera.

ParkerShop.pl: Zestawy Parker Urban już od 199 zł

– Słowo “nazista” służy od dawna piętnowaniu tych, którzy nie wpisują się w lewicowy mainstream – skomentował poseł Alternatywy Götz Frömming, jeszcze przed atakiem na partyjnego kolegę.

Reklama / Advertisement

Dziennik Narodowy poleca