Wcześniej amerykański niszczyciel „Ross”, który brał udział w bombardowaniu syryjskiej bazy lotniczej w 2017 roku, wpłynął na Morze Czarne, informuje strona internetowa resortu. Później okazało się, że dołączył do niego niszczyciel „Carney”.

Należy zauważyć, że celem wejścia jest „przeprowadzenie operacji zapewniających bezpieczeństwo na morzu”, a także „zwiększenie stabilności w regionie i zwiększenie gotowości bojowej oraz zdolności floty państw NATO i partnerów”.

„Dążymy do budowania silnych więzi w regionie Morza Czarnego, aby zachować pokój i stabilność, a nasza obecność tutaj wzbudza zaufanie naszych sojuszników w nasze zaangażowanie na rzecz bezpieczeństwa w regionie” — cytuje serwis prasowy Briana Gallo, dowódcę okrętu.