Szwedzcy nurkowie zbadali dno Bałtyku przy pomocy sonaru, który zarejestrował dziwą anomalię geologiczną na głębokości 87 metrów. Przypomina ona obiekt o kształcie dysku o średnicy 60 metrów.

— Dziwny obiekt, który znaleźliśmy na dnie morza, nie jest do niczego podobny. Nie może to być roślina ani kamień. Nie jest to też zatopiony statek — powiedział dziennikarzom członek grupy Stefan Hogeborn.

Tymczasem na statku, który zacumował bezpośrednio nad znaleziskiem, przestała działać aparatura elektroniczna i telefony komórkowe.

Dotychczas nie udało się zidentyfikować obiektu. Przypuszczalnie to podwodny wulkan lub fragment asteroidu. Z kolei ufolodzy są przekonani, że na dnie Morza Bałtyckiego spoczywa statek kosmitów.    

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.