Wcześniej prezydent Ukrainy Petro Poroszenko odwiedził Sahryń, gdzie wziął udział w odsłonięciu memoriału pamięci Ukraińców, którzy zginęli z rąk członków polskich „batalionów chłopskich” i jednostek Armii Krajowej w 1944 roku. Według „Polskiego Radia” wojewoda lubelski Czarnek nazwał ceremonię „wielką prowokacją w 75. rocznicę tragicznej, krwawej niedzieli na Wołyniu”. Według Czarnka działania w Sahryniu były skierowane przeciwko bazom „Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów — Ukraińskiej Powstańczej Armii” (OUN-UPA) i nie można porównywać tych dwóch wydarzeń.

Klimkin powiedział, że był wstrząśnięty wypowiedziami Czarnka. Według niego wojewoda, porównując ofiary wśród Polaków i Ukraińców, faktycznie dzieli je na mniej i bardziej ważne, znaczące i nieistotne.

Zbrodniami poszczególnych oddziałów ukraińskich nacjonalistów dokonanymi na Polakach on z łatwością usprawiedliwia zbrodnię Armii Krajowej w Sahryniu, a w porównaniu z tysiącami zabitych Polaków „kilkaset” ukraińskich ofiar wydaje mu się niezasługującymi na uwagę. Niestety to jest już poza granicą między dobrem i złem — napisał Klimkin w swoim artykule w gazecie „Nowoje Wremia”. Według niego nie można dzielić ofiar na dobre i złe, godne i niegodne żalu.

„W ostatnich latach między polską i ukraińską stroną było wiele ostrych debat historycznych, ale jeśli się nie mylę, pan Przemysław Czarnek pierwszy przekroczył granicę człowieczeństwa” — powiedział Klimkin.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.