„Niejednokrotnie mówiliśmy o tym, że NATO to niepotrzebna organizacja. I nasze słowa po raz kolejny się potwierdziły — chodzi o incydent, do którego doszło z powodu samolotu misji NATO, który patrolował Bałtyk. Wszystko byłoby zapewnie bardzo śmieszne, gdyby nie było tak tragiczne. Aktywność wojskowa NATO w pobliżu rosyjskich granic pod naciąganym pretekstem obrony przed mitycznym rosyjskim zagrożeniem jest dla nas powodem do niepokoju” — powiedziała Zacharowa podczas briefingu prasowego.

Takiego rozwoju wydarzeń można się było spodziewać, przecież to właśnie z inicjatywy Sojuszu Północnoatlantyckiego niegdyś spokojny pod względem militarnym Region bałtycki zmienił się w strefę intensywnej działalności ćwiczeniowo-wojskowej, która stwarza ryzyko niebezpiecznych incydentów. Dobrze, że obeszło się bez ofiar i na torze lotu rakiety nie znalazł się na przykład samolot pasażerski. To zdarzenie jest jeszcze jednym dowodem na to, że działania NATO, między innymi w  państwach bałtyckich stwarzają dodatkowe zagrożenia dla bezpieczeństwa i bynajmniej go nie zwiększają — dodała Zacharowa.