„Zachód nie tyle jest wystraszony, co znowu próbował wykorzystać przeprowadzane przez nas (Rosję i Białoruś) ćwiczenia jako powód do potęgowania histerii” — podkreślił szef rosyjskiej dyplomacji.

Jak dodał, Moskwa i Mińsk znacznie wcześniej poinformowały o manewrach kraje-sygnatariuszy dokumentu wiedeńskiego o środkach budowy zaufania i bezpieczeństwa OBWE.

„Zgodnie z oczekiwaniami zawiadomienia zostały wysłane, obserwatorzy zaproszeni, a zaproszenia wykraczały poza konieczne ramy. Każdy, kto chciał był na tych ćwiczeniach i potwierdził, że były transparentne. Ale niezauważalnie, gdy potęgowano histerię, naszym amerykańskim kolegom wraz z natowcami udało się rozmieścić w krajach bałtyckich, w Polsce dodatkowy kontyngent wojskowy i uzbrojenie. Powód został wykorzystany, obawy nie potwierdziły się, ale sprawa została zamknięta” — powiedział szef rosyjskiej dyplomacji.

W białorusko-rosyjskich manewrach Zapad-2017, które odbyły się w dniach 14-21 września, uczestniczyło 12,7 tys. żołnierzy, w tym 3 tys. w Rosji, i blisko 700 jednostek sprzętu wojskowego. Obserwowało je około 100 attaché wojskowych.