Oskarżony o gwałt na 14-latce Sebastian W. z Chełmży skutecznie unika odpowiedzialności. Dziś (13.01) drugi raz uniemożliwił sądowi rozpoczęcie procesu. Dopiero teraz prokuratura wniosła o jego tymczasowe aresztowanie.

Czy oskarżony o zgwałcenie dziecka Sebastian W. z Chełmży odpowie za swoje czyny? Nie wiadomo. Do zbrodni miało dojść w sierpniu 2018 roku. Na razie wymiar sprawiedliwości jest wobec tego 23-latka bezradny. Jego proces o zgwałcenie czternastoletniej dziewczynki miał ruszyć przed Sądem Okręgowym w Toruniu już w październiku ub.r. Nie ruszył, bo Sebastian W. nie stawił się w sądzie, a procesu osoby oskarżonej o zbrodnię nie można rozpocząć bez odczytania jej aktu oskarżenia. Dziś (13.01) proces znów nie ruszył – mężczyzna znów się nie stawił i nikt nie wie, co się z nim dzieje.

Adwokat Amalia Marczewska, jego obrońca z urzędu, przyznała, że dotąd ze swoim klientem nie miała żadnego kontaktu. Dlaczego oskarżony o tak poważne przestępstwo mieszkaniec Chełmży ma odpowiadać przed sądem z wolnej stopy? Dlaczego nie został tymczasowo aresztowany? Prokurator Izabela Oliver, reprezentująca Prokuraturę Rejonową Toruń Wschód, wniosła o to do sądu dopiero dziś. – Na etapie postępowania przygotowawczego nie było takiej potrzeby. Mężczyzna nie był dotąd karany i nie utrudniał śledztwa – tłumaczyła dziennikarzom w korytarzu sądowym pani prokurator. – Dziś wniosłam o jego tymczasowe aresztowanie z uwagi na realną groźbę ukrywania się i utrudnianie postępowania.

Skład sędziowski pod przewodnictwem sędziego Zbigniewa Lewczyka wniosek o areszt jednak oddalił. Wyznaczył na 3 marca kolejny – trzeci już! – termin rozpoczęcia procesu oraz zarządził policyjne zatrzymanie Sebastiana W. na 48 godzin i doprowadzenie go do sądu w Toruniu. Oczywiście, owo zatrzymanie ma mieć miejsce dwie doby przed marcowym terminem. Na dzisiejsze oddalenie wniosku o tymczasowe aresztowanie Prokuraturze Rejonowej Toruń Wschód przysługuje zażalenie. – Rozważymy, czy z tego rozwiązania skorzystamy – przekazała mediom prokurator Izabela Oliver.

Przypomnijmy, że gwałt na dziecku to zbrodnia, zagrożony karą nie mniejszą niż 3 lata więzienia. Jak każda zbrodnia, sądzony jest przed sądem okręgowym. Co ustaliła w śledztwie prokuratura w sprawie Sebastiana W.? 14-letnia dziewczynka i 23-letni Sebastian W. z Chełmży poznali się przez znajomych. Potem rozmawiali ze sobą przez Facebooka. Kilkakrotnie się widywali. “Ale to nie były randki” – zaznaczyła przesłuchiwana później nastolatka. Możliwe, że młody mężczyzna wyobrażał sobie relację zdecydowanie inaczej. Tym bardziej, że podobno miał kłopoty ze zdrowiem psychicznym.

W sierpniu 2018 roku, w pewnym domu w Chełmży, doszło do dramatu. – Sebastian W. użył przemocy wobec czternastolatki i zgwałcił ją. W śledztwie wyjaśniał, że wcześniej spotykał się z nastolatką. Do samego czynu z sierpniowego dnia odnieść się nie chciał. Nie przyznał się do winy – mówi prokurator Izabela Oliver. Śledczy są przekonani, że do gwałtu doszło. Dziewczynka została przesłuchana w specjalnych warunkach: w sądzie, w obecności psychologa i prokuratora. Jej zeznania nie wzbudziły zastrzeżeń co do wiarygodności. Ważnym świadkiem dla prokuratury jest również wspomniana szkolna koleżanka ofiary. Poza tym, materiał dowodowy stanowią też opinie: z dokumentacji medycznej, psychologiczna oraz sądowo-psychiatryczna. Kolejnym świadkiem w procesie sądowym ma być mama 14-latki.

Sebastian W. z Chełmży ma 23 lata i podstawowe wykształcenie. Nie ma rodziny na utrzymaniu. Utrzymuje się z prac dorywczych w firmie budowlanej. W ubiegłym roku objęty został dozorem policji. “Nowości” nie mają jednak wiedzy o tym, czy realizuje obowiązek stawiania się regularnego na komisariacie.

aip

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.