Pomimo, że temat „frankowiczów” był żywo poruszany zarówno podczas kampanii wyborów prezydenckich, jak i parlamentarnych, to wciąż nie wypracowano dla nich jednolitego rozwiązania. Ich sytuacja nie poprawia się szczególnie z uwagi na fakt, że frank szwajcarski nadal utrzymuje wyjątkowo wysokie kursy. W ostatnim czasie znów zaczął zbliżać się do psychologicznej granicy 4 zł, przez co spędza sen z powiek tysiącom kredytobiorców. Jaka przyszłość czeka pechowych „frankowiczów”?

Problem kredytów frankowych to nie tylko kwestia polskich obywateli. Z podobną sytuacją borykają się inne kraje, między innymi Chorwacja. Co ciekawe, tamtejszy rząd od początku starał się wspierać pechowych kredytobiorców. Zaproponowane przez niego rozwiązanie żywo zainteresowało polskich frankowiczów. Chorwackie władze już po nagłym wzroście wartości franka zareagowały na problemy społeczeństwa. Ograniczono tam oprocentowanie kredytów walutowych do wartości 3,23%, co stanowiło wartość niższą o 2 punkty procentowe w stosunku do stawki rynkowej. Co więcej, granica ta została wprowadzona na początku 2015 roku i ma obowiązywać przynajmniej przez rok, jednak zdaniem analityków zostanie przedłużona, jeżeli kurs franka szwajcarskiego gwałtownie nie spadnie. Ponadto, chorwacki rząd zdecydował się też na opcje przewalutowania kredytów frankowych na euro po kursie EUR/HRK z dnia zaciągnięcia kredytu. Nie niweluje to niebezpieczeństw związanych z wahaniami zadłużeń w walutach obcych, ale stabilizuje sytuacje kredytobiorców oraz wysokość ich comiesięcznych rat. Co więcej, ewentualne nadpłaty poczynione we franku szwajcarskim mają mieć swoje odzwierciedlenie w obniżeniu nadchodzących spłat.

Z uwagi na chorwackie rozwiązania, wraz z nowymi rządami PiS-u, frankowicze nabrali nowych nadziei. Co ciekawe, partia rządząca może w rzeczywistości wprowadzić ustawową pomoc dla kredytobiorców walutowych. Na czym miałaby ona polegać?

Jak podaje portal kantorbox.pl, Paweł Szałamacha, czyli jeden z członków Prawa i Sprawiedliwości oraz kandydat Beaty Szydło na Ministra Finansów, posiada odpowiednie rozwiązania. Polityk podkreśla, że nie chce działać ani na niekorzyść banków, ani kredytobiorców. Proponowane przez niego rozwiązanie bierze pod uwagę planowane wprowadzenie podatku bankowego, który miałby bezpośrednie powiązanie z ustawą dotyczącą kredytobiorców walutowych.

Opcja przewalutowania kredytu na złotówki zostanie udostępniona frankowiczom. Odpowiedzialność za wysokie zadłużenie zostałaby rozłożona równomiernie pomiędzy banki i kredytobiorców. Instytucje bankowe, które zdecydowałyby się na pomoc kredytobiorcom walutowym, ale straciły na niej znaczne sumy pieniędzy, dostałyby rekompensatę od rządu. Polegałaby ona na obniżeniu nachodzącego podatku bakowego do stopnia, w którym poniesione straty zostaną wyrównane. Zdaniem przedstawicieli PiS-u jest to najkorzystniejsze rozwiązanie, jakie można wprowadzić w obecnej sytuacji.

Niestety, wciąż nie wiadomo, jakie będą ostateczne decyzje rządu w sprawie kredytobiorców walutowych. Należy mieć jedynie nadzieję, że nastąpią one jak najszybciej – duża liczba klientów banków znajduje się w wyjątkowo niekorzystnej sytuacji finansowej. Jak podkreślają specjaliści, większość z nich nie zdawała sobie sprawy z konsekwencji, jakie mogą mieć dla nich ich kredyty hipoteczne zaciągnięte w obcej walucie. Jest to bez wątpienia palący problem, wobec którego już dawno powinno zostać wypracowane odpowiednie rozwiązanie.

This entry passed through the Full-Text RSS service – if this is your content and you’re reading it on someone else’s site, please read the FAQ at fivefilters.org/content-only/faq.php#publishers.

Source: Jaka będzie przyszłość “frankowiczów”?