Nowo otwarty odcinek autostrady do Jerozolimy dzieli izraelskich i palestyńskich kierowców murem, co skłoniło Palestyńczyków do nadania mu nazwy “droga apartheidu”.

Trasa 4370, która biegnie kilka kilometrów na północny wschód od Jerozolimy, składa się z dwóch oddzielnych dróg dwukierunkowych, przedzielonych murem.

Minister bezpieczeństwa Izraela Gilad Erdan, który uczestniczył w inauguracji drogi w środę, nazwał to “przykładem zdolności do tworzenia wspólnego życia między Izraelczykami i Palestyńczykami, przy jednoczesnym sprostaniu istniejącym wyzwaniom w zakresie bezpieczeństwa”, jak podaje AFP.

Reklama / Advertisement

Izraelscy urzędnicy twierdzą, że droga ułatwi ruch w rejonie Jerozolimy dla mieszkańców osiedli na Zachodnim Brzegu, okupowanych przez Izrael od ponad 50 lat.

Długookresowym celem jest zapewnienie osadnikom innej drogi, aby umożliwić im bezpośredni dostęp do Jerozolimy, dodał Aviv Tatarsky z izraelskiej organizacji pozarządowej Ir Amim, która sprzeciwia się ekspansji osadniczej. Wielu mieszkańców pobliskich osiedli pracuje bowiem w Jerozolimie ale niektóre palestyńskie wioski zostałyby odizolowane od Jerozolimy.

Mohammed Abu Zaid, dyrektor administracyjny lokalnej rady Al-Zaim, palestyńskiej wioski po drugiej stronie muru, obawia się, że podróż ze swojej wioski do miasta zostanie przedłużona o około osiem kilometrów.

– To przykład izraelskiego apartheidu i separacji rasowej, która kiedyś istniała w Afryce Południowej. Każdy Izraelczyk, który wierzy w demokrację, powinien się wstydzić tej nowej drogi – powiedział dziennikowi “Times of Israel” Ahmad Majdalani z Komitetu Wykonawczego Organizacji Wyzwolenia Palestyny.

Reklama / Advertisement

Foto: dunyanews.tv

za: timesofisrael.com
dunyanews.tv

Dziennik Narodowy poleca

22 komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.