Z książki: „Królestwo Ciemności – samozniszczenie świata i „wspaniała odnowa” Kościoła !” Ks.Malachi Martin .

 

[przypominam, bo trzeba. Mówione w 1992 roku !! MD]

 

Bernard: A jaka będzie rola islamu w Nowym Po­rządku Świata?

Ks. Martin: Na świecie żyje około 800 milionów mu­zułmanów i liczba ich stale rośnie. W Afryce Zachodniej istnieją obecnie państwa, jak Gwinea czy Benin, które są de facto w całości muzułmańskie. Widziałem niedawno statystyki. W Afryce na islam przechodzi każdego dnia około 1600 ludzi. To wielka liczba. Islam przemawia do umysłów Afrykańczyków, ponieważ wszystko inne ich zawiodło. Islam obiecuje im lepsze życie. Przyjmując is­lam mieszkaniec subsaharyjskiej Afryki dostaje do ręki broń i może mieć tyle żon, ile tylko zapragnie.

Tak więc będą oni walczyć. Będą toczyć świętą wojnę! Wcześniej idea taka była im zupełnie obca.

Gdyby był to jedyny liczący się czynnik można by oczekiwać, że zamieszki zaczną się powiedzmy w Al­gierii i jak płomień rozprzestrzenią się przez Północną Afrykę, Egipt aż po Izrael i Palestynę. Cały Bliski Wschód stanąłby w ogniu. Tak się jednak nie stanie.

Jak wiesz Najświętsza Maryja Panna przedstawiona jest w Apokalipsie jako niewiasta z księżycem pod jej stopami. A półksiężyc jest symbolem islamu. Jestem przekonany, że w pewnym momencie doprowadzi Ona do po­wszechnego nawrócenia muzułmanów. Islam jest w gruncie rzeczy herezją chrześcijańską. Osobiście uwa­żam, że nawróci ich Ona wszystkich za jednym zama­chem. Pewien znany mi człowiek postanowił nosić na ciele metalowy krucyfiks aż do czasu, gdy islam zosta­nie nawrócony. Powiedziałem mu, że nie będzie musiał czekać na to zbyt długo. Ekspansja islamu postępuje tak szybko, że Matka Boża będzie musiała wkroczyć i coś z tym zrobić.

Tymczasem jednak islam stanowi poważny problem dla ludzi budujących Nowy Porządek Świata. Muzułma­nie nie pójdą na kompromis. Oni nie uznają kompromi­sów: wiara w Allacha albo nic! Uważam, że jednym z celów wojny w Zatoce Perskiej – poza pozbyciem się Saddama, który stał się dla wszystkich zbyt niewygodny – było pokazanie Bliskiemu Wschodowi, że jeśli my, na Zachodzie, zdecydujemy się na interwencję, nie będą w stanie nam się oprzeć. Konflikt jest nieunikniony. Na świecie żyje 800 milionów muzułmanów, a większość z nich są to ludzie ubodzy i rozgoryczeni. Zachód udziela pomocy jedynie ich przywódcom, szejkom, którzy są bogaci i nie dzielą się swymi pieniędzmi pochodzącymi z handlu ropą.

Bernard: Innym zauważalnym trendem w polityce światowej jest narastanie konfliktów. Populacja kra­jów zachodnich staje się coraz bardziej spolaryzowa­na i podzielona. W Stanach Zjednoczonych jako Amerykanie definiuje się znacznie mniej ludzi niż 30 lat temu, dziś mieszkańcy ich określają się raczej jako Czarni, Latynosi lub biali. W Kanadzie narasta po­dział pomiędzy ludnością anglo- i francuskojęzyczną.

Ks. Martin: Dokładnie! Innymi słowy, wszędzie szerzą się podziały. Oczywiście sprzyja to budowaniu Nowego Porządku Świata. Jego architekci stwarzają sytuacje nierozwiązywalne. Chorwaci nie mogą poko­nać Serbów, a Serbowie nie są w stanie pokonać Chorwatów. Irańczycy nie mogą pokonać Irakijczy­ków, a Irakijczycy nie są w stanie pokonać Irańczy­ków. Izraelczycy nie potrafią poradzić sobie z Palestyńczykami, a Palestyńczycy nie mogą pokonać Izraelczyków. Wszyscy oni staną się ostatecznie tak sfrustrowani, że powiedzą: „Nie możemy sobie z tym poradzić. Poradźcie nam, co mamy robić”.

Architekci Nowego Porządku Świata mają nadzie­ję, że wszyscy zmuszeni zostaną w końcu poprosić: „Powiedzcie nam co robić! Podajcie nam rozwiązanie, bo sami nie jesteśmy w stanie sobie z tym poradzić”. W jaki sposób starają się do tego doprowadzić? To bardzo proste. Przykładowo nasz dyplomata Cyrus Vance przebywał w Jugosławii całymi miesiącami starając się wynegocjować porozumienie pokojowe, podczas gdy jego rodacy i jego rząd zaopatrywali obie strony konfliktu w broń. Wspieramy obie strony, ponieważ pragniemy wycisnąć z nich jak najwięcej pieniędzy. Ostatecznie chodzi nam jedynie o dolary.

Bernard: Tak więc plan zaprowadzania Nowego Porządku Świata przewiduje inspirowanie coraz to nowych konfrontacji, wojen, aktów terroryzmu etc.

Ks. Martin: Tak, i pojawiać się będą kolejne pro­jekty pokojowe, które niczego nie rozwiążą. A oni po­nawiać je będą raz za razem. Czeka nas kolejnych kilka wojen. Nie ma co do tego wątpliwości. Niektóre z tych konfliktów będą bardzo poważne. Musimy zawsze pamiętać, że rozmawiamy o istotach ludzkich. Sami ściągamy na siebie to nieszczęście! Wydaje się, że nie ma żadnego sposobu by powstrzymać ludzi od tego. Nienawiść zapuszcza korzenie tak głęboko, że trudno później o jakąkolwiek miłość bliźniego.

Bernard: Jak możemy wybrnąć z tej sytuacji?

Ks. Martin: Powiem ci, co o tym myślę. Nie sądzę, byśmy byli w stanie z niej wybrnąć zanim nie wkroczy w to osobiście Najświętsza Maryja Panna. Patrząc na to po ludzku nie widzę jak moglibyśmy rozwiązać proble­mu aborcji. Nawet jeśli zostałaby ona zdelegalizowana, nie ma skutecznego sposobu na wymuszenie respekto­wania takiego prawa. Myślę że aborcje będą kontynu­owane aż do czasu gdy sam Bóg interweniuje.

Zrodlo:

http://dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=18769&Itemid=47