Zewnętrzne zadłużenie Ukrainy stanowi około 60% długu publicznego i wynosi 47,2 miliarda dolarów. Ta kwota obejmuje 9,6 miliarda dolarów długu gwarantowanego przez państwo, a reszta to bezpośrednie zadłużenie Ukrainy w formie euroobligacji, które stanowią 17,5 miliarda dolarów, w tym trzy miliardy dolarów rosyjskich obligacji, których Ukraina nie wypłaciła. Ta kwota obejmuje również pożyczki międzynarodowych organizacji — około 16,6 miliarda dolarów (w tym obligacje objęte amerykańskimi gwarancjami).

W artykule zaznaczono, że ​​w ciągu najbliższych półtora roku Ukrainę czeka szczyt płatności z tytułu zobowiązań dłużnych: rząd do końca 2019 roku będzie musiał zwrócić prawie dziesięć miliardów dolarów tylko długu walutowego.

Najbardziej prawdopodobny scenariusz spłaty przez Ukrainę zadłużenia w nadchodzących latach będzie związany z MFW. Jednak w tym celu kraj będzie musiał wypełnić swoje zobowiązania wobec organizacji — w szczególności nową formułę obliczania taryf gazowych, poprawić wskaźniki budżetowe, aby otrzymać transzę w wysokości 1,9 miliarda dolarów. Wtedy władze otrzymają dostęp do miliarda euro od UE i około 800 milionów dolarów z zasobów pożyczkowych Banku Światowego.

Niemniej jednak pieniądze te nie wystarczą, ponieważ na Ukrainie pod koniec lipca pozostało tylko 800 milionów dolarów rezerw walutowych. Kijów będzie musiał ponownie wyemitować euroobligacje i krajowe obligacje rządowe, ale już po wyższych stawkach. W przyszłości doprowadzi to do jeszcze większego wzrostu długu publicznego.

Jak czytamy w artykule, Ukraina nie ma wyboru — musi zgodzić się na wszelkie warunki, aby uniknąć bankructwa. Ponadto należy zauważyć, że ciągłe zawirowania polityczne i gospodarcze nie przyczyniają się do wzrostu atrakcyjności ukraińskich euroobligacji, których sprzedaż może zakończyć się fiaskiem z powodu braku popytu ze strony prywatnych wierzycieli.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.