Im bliżej wyborów tym coraz większe i coraz „dziwniejsze ruchy” na politycznej polskiej scenie, zwłaszcza na jej newralgicznym prawicowym odcinku znajdującym się „pod szczególnym nadzorem” od początku „transformacji”. . Ostatnia sensacja ogłoszona dzisiaj przez wiceprezesa partii „Wolność” (dawniej Korwin”), Konrada Berkowicza, to przejście do „Wolności” posła Jacka Wilka, członka „KNP” i „Kukiz’15” zarazem. Trochę się […]

Im bliżej wyborów tym coraz większe i coraz „dziwniejsze ruchy” na politycznej polskiej scenie, zwłaszcza na jej newralgicznym prawicowym odcinku znajdującym się „pod szczególnym nadzorem” od początku „transformacji”.
.
Ostatnia sensacja ogłoszona dzisiaj przez wiceprezesa partii „Wolność” (dawniej Korwin”), Konrada Berkowicza, to przejście do „Wolności” posła Jacka Wilka, członka „KNP” i „Kukiz’15” zarazem. Trochę się dziwię „Wolności”, że nie stawia na własnych działaczy, tylko na „spadochroniarzy” z innych partii, ale tak już widać musi być nawet w partiach mieniących się prawicowymi (!?). Najwyraźniej tak zadecydowano!
.
Oficjalne „bla, bla, bla…” w tej sprawie można sobie przeczytać tu: https://dorzeczy.pl/kraj/46128/Kolejny-posel-odszedl-z-Kukiz15-Jacek-Wilk-przeszedl-do-Wolnosci.html
Tak na marginesie „prorokuję” z resztą, że podobne „transfery” z „Kukiz’15” będą się nasilać im bliżej będzie kadencji, a „Kukiz’15” w przyszłym Sejmie nie będzie, bo kto pozbiera im głosy do rejestracji? Ja już powtórnie nie dam się nabrać!
.
Powodem takiego „importu” było zapewne też uprzednie wyciągnięcie przez PiS przed „marszem Wolności” („Operacja Gowin”) wielu dynamicznych działaczy z szeregów „Wolności” oraz sędziwy wiek i zły stan zdrowia jej szefa Janusza Korwin-Mikkego.
Decyzja o przejściu części działaczy „Wolności” do PiS była zapewne tym łatwiejszą, że już od dawna skarżyli się oni mniej lub bardziej jawnie na „sknerstwo” JKM i złą gospodarkę finansową.
.
No cóż, inny ewentualny sprawdzony kandydat na „spadochroniarza”, Przemysław Wippler, co to już nie jedną partię wcześniej „przeleciał”, tak sobie ostatnio zapaskudził opinię, że pewnie jeszcze długo będzie odsiadywał na „ławce rezerwowych” i na razie w grę nie wchodził.
.
A przecież ktoś musi nadal przewodzić pozostałej w „Wolności” części niezrażonej rządami JKM „gimbazy” oraz obecnym i przyszłym licealistom. Wszak kadry i opieka nad nimi to rzecz podstawowa. Jeszcze by nie daj Boże wrócili z „Marszu Wolności” i założyli własną partię i to bez właściwego nadzoru. To by dopiero była tragedia.
.
Najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to, że oficjalnie nie istnieje taka partia jak „Wolność” (KORWiN też), co można łatwo sprawdzić na stronie Państwowej Komisji Wyborczej:
http://pkw.gov.pl/322_Wykaz_partii_politycznych
.
W wyżej wymienionym rejestrze PKW (z ostatnią datą modyfikacji 23.10.2017) na wpisanych 71 partii widnieje tylko w poz. 30 lewicowa partia:

30.227 Wolność i Równość
02-903 Warszawa, ul. Powsińska 40/2

przewodniczący partii jest Piotr Musiał, sekretarzem generalnym Beata Stach a wiceprzewodniczącymi: Max Bojarski, Stanisław Kozak, Szymon Niemiec, Grzegorz Sybilski i Jerzy Wikiel.

Oraz w poz. 66:

66.355 Partia Wolności
01-843 Warszawa, ul. Oczapowskiego 2 lok. 74

Anna Karbowska – Prezes,
Piotr Merda – Wiceprezes,
Cezary Koluśniewski –
Jakub Albrecht – Sekretarz Generalny – członek Zarządu,
.
O partii „Wolność” z prezesem Januszem Korwin-Mikke na czele, wiceprezesem Berkowiczem i innymi, „ani widu, ani słychu”.
Ale czy w Polsce można się jeszcze czemuś dziwić?
Janusz Żurek
.
P.S.
Pewnie „Wolność” będzie musiała znowu zmienić nazwę i będzie znowu:
„Hop! Siup! I „ODNOWA”…
https://www.youtube.com/watch?v=zgw_yU6ro9c” frameborder=”0″ allowfullscreen>

zjanusz

Napisane przez:

Z urodzenia (1949) optymista, z wykształcenia inżynier elektryk (AGH), z zawodu elektronik, z poglądów liberalny (wolnościowy) konserwatysta.

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły