Syryjski strateg wojskowy Kemal Jaffa w rozmowie ze Sputnikiem powiedział, że „obecnie syryjska armia przeprowadza ofensywę na pozycje terrorystów w zupełnie inny sposób, odmienny od zwykłej taktyki armii w tym rejonie. Formacje zbrojne były bardzo zaskoczone tym, że armia rozpoczęła ofensywę w kierunku wschodnim. Terroryści przygotowali się do tego, że główne walki będą toczyć się w rejonie Harasty i Jobaru. Początkowo armia musiała poradzić sobie z umocnieniami rebeliantów, które budowali oni na wschodzie przez kilka lat. W końcu jednak przełamali pierwszą i drugą linię oporu, w wyniku czego formacje zbrojne wycofały się w głąb dzielnic mieszkalnych. Teraz szybko tracą pozycje i ponoszą klęski. Nie mogą użyć ciężkiego sprzętu i wielu przygotowanych umocnień. W ciągu ostatnich trzech dni armia posunęła się naprzód od razu w kilku kierunkach we Wschodniej Gucie”. Turcja codziennie bombarduje Afrin. W syryjskich komunikatach stale pojawiają się informacje o ofiarach śmiertelnych i rannych, ale na arenie międzynarodowej nie wspomina się o tym. Walki o Wschodnią Gutę są szeroko komentowane przez zachodnie media, bo ich przebieg wpłynie na całą syryjską kampanię, podkreślił ekspert. Jeśli rebelianci zdobędą przewagę, albo po prostu utrzymają się w tym rejonie, to będą na wszelkie sposoby destabilizować sytuację w stolicy, ostrzeliwać placówki dyplomatyczne innych państw. Z kolei misje będą głosić na cały świat, że syryjski rząd nie jest w stanie zapewnić bezpieczeństwa zagranicznym ambasadom, czyli nie wypełnia swoich podstawowych funkcji. Ale obecnie armia wyzwala kolejne dzielnice we Wschodniej Gucie, powiedział Kemal Jaffa.

— Sądzę, że rebelianci zawrzą rozejm, bo utracili swój potencjał wojskowy. Obecnie stoimy na krawędzi nowego etapu syryjskiej wojny. Przypomina to sytuację w Aleppo. Niemal to samo obecnie dzieje się we Wschodniej Gucie – ocenił syryjski strateg wojskowy.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.