Kilka dni temu opublikowano rozporządzenie rządu o zarekwirowaniu działek i nieruchomości na pięciu wyspach, gdzie mają się pojawić zamknięte obozy dla nielegalnych migrantów.

Mieszkańcy wysp i lokalne władze domagają się wycofania rozporządzenia. W związku z tym urządzili protest przed ministerstwem spraw wewnętrznych i przeszli w marszu do budynku parlamentu Grecji. Mieszkańcy domagają się wywiezienia z wysp kilkudziesięciu tysięcy migrantów.

W akcji wzięło udział kilkuset mieszkańców wysp Lesbos, Samos, Chios, Kos i Leros. Z powodu protestów zamknięto ruch w centrum Aten, przez co wytworzyły się korki.

W ostatnich miesiącach rośnie strumień migrantów z tureckiego wybrzeża, greckie wyspy są przeładowane migrantami, sytuacja wymyka się spod kontroli, a władze wysp żądają zaprowadzenia ładu. Niedawno w ośrodku dla migrantów na wyspie Lesbos doszło do masowych zamieszek.

Grecki rząd zamierza już w marcu rozpocząć budowę zamkniętych obozów dla uchodźców i nielegalnych migrantów tak, aby latem zaczęły funkcjonować. Na pięciu wyspach będzie działało pięć obozów liczących 20 tysięcy miejsc, uchodźcy mają tam przebywać trzy miesiące. W Grecji przebywa do 150 tysięcy migrantów i uchodźców, którzy uzyskali azyl lub złożyli o niego wniosek. Większość migrantów to Afgańczycy.

Według danych z 12 lutego na wyspach znajduje się prawie 42 tysiące osób, przy czym ośrodki przyjmujące migrantów są obliczone na sześć tysięcy osób.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.