Text to Speech
Opinie  bez  rejestracji  w Polsce.biz. Twoje  wpisy   ukazują  się  natychmiast  w  "forum".  Infornacje o forum.

Ukraińcy pobili Polaków w centrum Warszawy

Cytat

Na początku stycznia 5-osobowa grupa pijanych Ukraińców szukała zaczepki. Snuła się tam i siam po Krakowskim Przedmieściu po mocno zakrapianej imprezie. Rozpierała ich energia. Byli głośni i agresywni. W pewnej chwili znaleźli ofiary — zaatakowali przypadkowych dwóch mężczyzn przechodzących obok.

Ukraińcy w pewnej chwili zrównali się z mężczyznami i zaczęli najpierw zaczepiać ich słownie, a kiedy ci nie reagowali — rzucili się na nich z pięściami. Bili i kopali, po czym się rozbiegli. Na miejsce przyjechali ratownicy medyczni, których wezwali policjanci — „tajniacy" obecni na miejscu pzestępstwa. Poszukiwania zajęły kilka minut, ale napastników szybko udało się namierzyć po rysopisach. Zatrzymani napastnicy plątali się w zeznaniach, jedni przyznali się od razu, inni zaprzeczali, że nikogo nie pobili i nie mają pojęcia, o czym mówią śledczy. Jeden z Ukraińców usiłował uciec. 24-letni Stanisław K., 23- letni Władysław Ch., Bogdan B., 21- letni Andrii O. oraz 19-letni Anton M. w chwili zatrzymania mieli około promila alkoholu we krwi. Za rozbój grozi im nawet do trzech lat pozbawienia wolności.

- Bili tak po prostu. Bez powodu. Po czym zostawili swoje ofiary i uciekli — powiedział „SuperExpressowi" asp. sztab. Robert Koniuszy ze śródmiejskiej warszawskiej policji.

Nie jest to przypadek odosobniony: na przełomie października i listopada 2017 w Krakowie 38-letni mężczyzna wracający z pracy został napadnięty przez dwóch Ukraińców na terenie dzielnicy Bieżanów.

Sprawcy mieli 33 i 29 lat. Napadniętemu zabrali nie tylko „standardowo" portfel i komórkę, ale również kurtkę i… ubrania, które miał pod spodem, mimo że tego dnia było bardzo zimno. Mężczyzna kilka przecznic dalej zauważył patrol policji i poprosił funkcjonariuszy o pomoc. Sprawcy napadu zostali zatrzymani i aresztowani na 3 miesiące. Obaj mieszkali i pracowali w Krakowie, w dzielnicy Kurdwanów. Przy jednym z nich znaleziono skradzioną kurtkę należącą do Polaka.

- Sprawcy zostali zatrzymani. Usłyszeli zarzuty rozboju, za co grozi im do 10 lat więzienia. Decyzją sądu zostali tymczasowo aresztowani na okres trzech miesięcy — powiedział Sebastian Gleń, rzecznik małopolskiej policji w rozmowie z dziennikarzami „Faktu".

Jeszcze wcześniej podobny incydent miał miejsce w Gdańsku. Oddajmy głos policji: — W niedzielę rano (30 kwietnia)  przed jednym z lokali sprawcy pobili 31-letniego gdańszczanina powodując u niego obrażenia ciała. Byli nietrzeźwi, w wydychanym powietrzu mieli odpowiednio ponad 2,2 i 1,4 promila alkoholu —  stwierdziła w rozmowie z mediami mł. asp. Lucyna Rekowska, rzeczniczka prasowa Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.

Ukraińców jest w Polsce coraz więcej i czują się coraz pewniej. Nie wszyscy zdają sobie sprawę, że, będąc obrażanym we własnym domu, gospodarz ma wszelkie prawo wyprosić niewychowanego gościa.

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.