Ta kwestia stale wywołuje dyskusje. Na przykład, że Rosjanie dotrą do Tallina w dwa dni. Być może. Ale nie zdobędą całej Estonii w dwa dni. Mogą dotrzeć do Tallina, ale przetniemy im linię komunikacji i zaopatrzenia, i całą resztę. Dotrą do Tallina w ciągu dwóch dni, ale umrą w Tallinie, i wiedzą o tym — powiedział Uhtegi w wywiadzie dla Politico.

Według pułkownika powstrzymywanie Rosji wymaga udziału nie tylko wojska, ale także każdego Estończyka. „Staramy się wytłumaczyć ludziom, że opór w czasie wojny zaczyna się dziś. Musimy być przygotowani na wszystko i nauczyć ludzi, co mają robić, jeśli coś się stanie” — uważa Uhtegi.

Oddział Sił Specjalnych został utworzony 8 maja 2008 roku. Pod koniec 2012 roku rząd Estonii przyjął projekt ustawy, który zatwierdził utworzenie odrębnej jednostki specjalnego przeznaczenia, która w sierpniu 2014 roku uzyskała status dowództwa operacji specjalnych.

Wcześniej były estoński prezydent Toomas Henrik Ilves powiedział „Ukraińskiej prawdzie”, że Rosja może stracić kontrolę nad Petersburgiem, Tomskiem i Omskiem, jeśli zdecyduje się zaatakować Estonię.

Wypowiedzi o „rosyjskim zagrożeniu” co pewien czas padają z ust zachodnich polityków, najczęściej z krajów bałtyckich i Polski. Moskwa wielokrotnie podkreślała, że Rosja nigdy nie zaatakuje żadnego z krajów NATO. Według ministra spraw zagranicznych Rosji Siergieja Ławrowa NATO doskonale zdaje sobie sprawę, że Moskwa nie planuje nikogo zaatakować, ale po prostu korzysta z okazji, aby rozmieścić więcej sprzętu i batalionów w pobliżu rosyjskich granic.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.