Dlaczego obserwatorzy nie chcą jechać na Krym na wybory 2018?

Wiedzą, że głosowanie na półwyspie będzie zgodne z prawem i będą musieli je uznać. Oświadczył to dziennikarzom głowa republiki Siergiej Aksionow.

Wcześniej poinformowano, że ODIHR nie planuje wysłania obserwatorów na Krym i do Sewastopola na wybory rosyjskiego prezydenta w 2018 roku. 

„Nie chcą potwierdzić zgodności z prawem, ponieważ zdają sobie sprawę z tego, że u nas wszystko będzie zrobione zgodnie z prawem i wówczas, jeśli będą obecni, będą musieli wszystko uznać” — powiedział Aksionow. 

Według niego obserwatorom z oficjalnych struktur europejskich jest o wiele wygodniej wyciągać swoje wnioski z oświadczeń prowokatorów, które pojawiają się w internecie. „Będą mówić, że nie byli na Krymie i brać za podstawę wszystkie bajki prowokatorów, które będą pojawiać się w internecie, i opowiadać, jak zostały złamane prawa człowieka w trakcie kampanii wyborczej. Po prostu potrzebują powodu i tyle” — podkreślił głowa republiki.

Jednocześnie Aksionow zauważył, że Krym jest otwarty na zagranicznych obserwatorów. 

„Zapraszamy, kiedy zostaną podjęte decyzje przez kierownictwo państwa rosyjskiego w sprawie dopuszczenia obserwatorów, to proszę bardzo. Krym jest otwarty, wszystko jest tu przejrzyste i jesteśmy przekonani, że wybory odbędą się w całkowitej zgodzie z prawem federalnym, żadnych problemów nie ma” — powiedział Aksionow. 

Kolejne wybory prezydenckie w Rosji odbędą się 18 marca 2018 roku, kampania wyborcza oficjalnie wystartowała 18 grudnia. 

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.